Snowboardzistka na Mistrzostwach Świata w Narciarstwie Alpejskim

fot.: Courtesy of Ester Ledecka/FIS

fot.: Courtesy of Ester Ledecka/FIS
fot.: Courtesy of Ester Ledecka/FIS

Ester Ledecka to obecna Mistrzyni Świata w Slalomie Równoległym na snowboardzie, prowadzi również w klasyfikacji generalnej. W najbliższym tygodniu jednak snowboard odejdzie w zapomnienie, a na nogi założy narty, aby stanąć na starcie Mistrzostw Świata w Narciarstwie Alpejskim.

Wice-liderka klasyfikacji generalnej, w tym roku podczas zawodów w Garmisch-Partenkirchen, była 13 w zjeździe, a podczas supergiganta 19. – Ze mną nigdy nie wiadomo, jestem trochę szalona – powiedziała Ester w wywiadzie. Po ósmej wygranej w karierze w zawodach Pucharu Świata w Snowboardzie udaje się prosto do St. Moritz, aby reprezentować Czechy w Narciarstwie Alpejskim, przez co opuści najbliższe zawody. – Zawsze musisz myśleć o kalendarzu, co robić następne. Ile dni potrzebuje, aby przejść z jednego sportu do drugiego, ale robiłam to odkąd jestem małym dzieckiem, więc jestem przyzwyczajona – wypowiada się Czeszka.

W Snowboardzie, w 31 startach w Pucharze Świata, Ledecka na podium stawała 13 razy, z czego osiem na najwyższym stopniu. Oprócz tego, w zeszłym sezonie zdobyła kryształowe kule za slalom gigant równoległy i klasyfikację generalną jazdy równoległej. W Narciarstwie Alpejskim startowała w 12 zawodach Pucharu Świata i zdobyła dosyć dużo punktów, gdyż 9 razy meldowała się w czołowej trzydziestce. Jej najlepszym wynikiem w karierze jest 13 miejsce w zjeździe z tego sezonu. Obecnie jest jedynym sportowcem biorącym udział w Pucharze Świata Alpejskim oraz Snowboardowym.

Głównym celem Ester Ledeckiej jest wzięcie udziału w obydwu dyscyplinach podczas Igrzysk Olimpijskich w PyeongChang w 2018 roku. – Zobaczymy czy zostanę nominowana w obydwóch dyscyplinach. Jeżeli się tak stanie, będę musiała dużo planować wraz z moimi trenerami. Nie chce zbyt dużo energii zużyć na rzeczy, które nie są ważne. Chce skupić się na zawodach i wrócić do domu z jak najlepszymi wynikami – komentuje. – By być kompletnie szczerą – moim dziecięcym marzeniem było zdobycie medali w obydwu dyscyplinach – dodaje. Z tak niesamowitym talentem, może je spełnić.

 

źródło: fis-ski.com

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.