Slalom gigant kobiet – walka do końca

fot.: news.at

fot.: news.at
fot.: news.at

Rywalizacja o małą kryształową kulę była najciekawsza właśnie w slalomie gigancie. Sytuacja bowiem ważyła się do końca – i zawodniczka kończąca rywalizację w momencie zjazdu sama nie była pewna, czy wygrała klasyfikację, czy została wyprzedzona. O tym jak było dowiedzą się Państwo z poniższej, tradycyjnej już analizy zawodniczek.

W nawiasie po punktach informuję, który to sezon z punktami giganta tej zawodniczki, a także ruch względem sezonu 2014/15. W przypadku zawodniczek, które nie punktowały w sezonie 2014/15 informuję, kiedy ostatnio zdobyły punkty giganta. Na niebiesko – wyrównanie najlepszego wyniku, na czerwono – najlepszy wynik, na zielono – pierwszy sezon z punktami giganta.

1. Eva-Maria Brem (Austria) – 592 punkty (9/+1) – 13.03.1988 – po wycofaniu się Tiny Maze i kontuzji Anny Fenninger (która w międzyczasie zdążyła zmienić nazwisko na Veith) druga w klasyfikacji giganta w sezonie 2014/15 Austriaczka należała do głównych faworytek sezonu. Mimo, iż nie posiada medali mistrzostw świata (drużyny nie liczę) w ostatnich latach pokazała się jako świetna gigancistka. I faktycznie wygrała, choć zafundowała sobie i swoim fanom istny horror. Zwyciężyła w gigancie w Courchevel i Jasnej, wcześniej była druga w Aspen i Are i przed ostatnim gigantem w St. Moritz miała 52 punkty przewagi nad Viktorią Rebensburg. Przewaga ta wydawała się bezpieczna, zwłaszcza że po pierwszym przejeździe Austriaczka prowadziła, zaś Niemka była druga. Drugi przejazd jednak wywrócił wszystko do góry nogami. Niemniej udało się utrzymać przewagę. Czwarte miejsce i dokładnie 0,04 sekundy przewagi nad piątą Gagnon dały Brem małą kryształową kulę. Warto dodać, iż Eva-Maria to jedna z czterech zawodniczek punktujących w każdym gigancie sezonu.

2. Viktoria Rebensburg (Niemcy) – 590 punktów (10/+7) – 04.10.1989 – Niemka od swojej głównej rywalki jest ponad rok młodsza i znacznie bardziej utytułowana. Wygrała gigant podczas IO w Vancouver w 2010 roku, była trzecia w Soczi w 2014 i jest aktualną wicemistrzynią świata z Vail. W sezonach 2010/11 i 2011/12 wygrała też małą kryształową kulę w gigancie. Łącznie z sezonem 2015/16 ma jedenaście gigantowych zwycięstw – Brem tylko trzy. Była blisko trzeciego w karierze zwycięstwa w klasyfikacji gigantu, ale zabrakło szczęścia, poza tym liczy się bilans całego sezonu. Rebensburg walczyła dzielnie, punktowała w każdych zawodach, wygrała poza St. Moritz jeszcze we Flachau i Mariborze, była druga w Jasnej i trzecia w Lienz. Niby więcej tych podiów miała niż Austriaczka, jednak była ciut mniej regularna. Jej najgorszy wynik to dwunasta pozycja, przy ósmej pozycji Brem. W sumie jednak dawno nie było aż tak zaciekłej rywalizacji do końca.

3. Lara Gut (Szwajcaria) – 472 punkty (7/+21) – 27.04.1991 – Lara już w sezonie 2013/14 pokazała, że potrafi doskonale jeździć gigant, niemniej w sezonie 2014/15 spuściła z tonu. Teraz jednak notowała starty udane i bardzo udane zasłużenie przegrywając tylko z wielką dwójką. Lara wygrała w Aspen i Lienz, była druga w Courchevel i trzecia w St. Moritz. Jej zwycięstwo w klasyfikacji generalnej było możliwe również dzięki świetnej formie w gigancie.

4. Federica Brignone (Włochy) – 425 punktów (6/+3) – 14.07.1990 – W 2011 została wicemistrzynią świata w gigancie, niemniej do tego sezonu nie wygrywała zawodów o PŚ. Zaczęła jednak sezon od zwycięstwa w Soelden (co ciekawe wygrała też później supergigant w Andorze). Do zwycięstwa dołożyła aż cztery trzecie miejsca – w Aspen, Are, Flachau i Jasnej i pewnie mogłaby myśleć o TOP 3 w klasyfikacji giganta, ale zdarzyło jej się też dwa razy wypaść z trasy, stąd czwarte miejsce.

5. Tina Weirather (Liechtenstein) – 321 punktów (8/+5) – 24.05.1989 – tak wysoko w klasyfikacji generalnej giganta Tina jeszcze nie była, choć zdarzało jej się w przeszłości wygrać gigant w Val d’Isere (sezon 2013/14). Tym razem „tylko” druga w Lienz i trzecia w Soelden i Mariborze. Niemniej punkty zdobywała w każdych zawodach i choć ze sporą stratą do czwartej Brignone zamyka pierwszą piątkę giganta.

6. Nina Loeseth (Norwegia) – 292 punkty (6/+15) – 27.02.1989 – to, jak mocno poprawiła swoje notowania w pucharze świata sympatyczna Norweżka robi wrażenie. Niby zwycięstwo odniosła w slalomie, ale to w gigancie zajęła wyższe miejsce w PŚ – po prostu startowała równiej (punkty zresztą zdobyła w każdych zawodach). W Courchevel była druga – to do tej pory jej jedyne gigantowe podium.

7. Ana Drev (Słowenia) – 283 punkty (10/+16) – 06.08.1985 – to się dopiero nazywa niespodziewany wzrost formy. Zawodniczka, która punktowała w gigantach już w sezonie 2004/05 nigdy do tej pory się specjalnie nie wyróżniała. Pierwszy raz pokazała, że drzemie w niej nieodkryty potencjał w Lienz, kiedy to wygrała pierwszy przejazd – sensacyjnie dodajmy. Drugiego jednak nie ukończyła. Mimo wszystko dostała wiatru w żagle, gdyż w następnych gigantach we Flachau i Mariborze przegrała tylko z Viktorią Rebensburg.

8. Frida Hansdotter (Szwecja) – 204 punkty (7/+6) – 13.12.1985 – specjalistka od slalomu jest też całkiem niezłą gigancistką. Co prawda podia ją do tej pory omijały i sezon 2015/16 tego nie zmienił, ale tak wysoko w klasyfikacji jeszcze nie była. Najlepszy jej wynik to szóste miejsce w Are, raz nie ukończyła zawodów, raz nie zakwalifikowała się do drugiego przejazdu, niemniej jak już była sklasyfikowana w gigancie, to nigdy poniżej dwunastego miejsca.

8. Maria Pietilae-Holmner – 204 punkty (13/+7) – 25.07.1986 – tyle samo punktów zdobyła jej rodaczka, która niby też jest lepsza w slalomach, ale przecież w 2007 zdobyła srebrny medal w gigancie podczas MŚ w Are, zaś w sezonie 2013/14 była trzecia w klasyfikacji giganta (i to mimo tylko jednego miejsca na podium – była trzecia w Val d’Isere i było to jej do tej pory jedyne podium gigantowe). Miniony sezon nie dał jej lepszego miejsca niż szóste w Mariborze.

10. Taina Barioz (Francja) – 199 punktów (9/+18) – 02.06.1988 – ciekawostka: choć zupełnie tego po niej nie widać (raczej ma jasną karnację) urodziła się na Tahiti. W St. Moritz druga – był to jej najlepszy wynik w karierze i drugie podium (pierwszy raz stała jeszcze w roku 2009!). W sumie miła niespodzianka. Warto dodać, iż w 2011 była złota na MŚ – gaszę entuzjazm doprecyzowując – medal zdobyła w drużynie.

11. Tessa Worley (Francja) – 188 punktów (10/+2) – 04.10.1989 – bardzo utytułowana zawodniczka – mistrzyni świata ze Schladming (2013) i brązowa medalistka z Ga-Pa (2011), dodatkowo wraz z m.in. Barioz wygrała też konkurencję drużynową w Ga-Pa. Ostatnie sezony były jednak dla niej mniej udane. Sezon 2015/16 zaczęła bardzo dobrze – w Soelden i Aspen piąta, w Are czwarta. Potem jednak szło jej gorzej.

12. Michaela Kirchgasser (Austria) – 179 punktów (13/+10) – 18.03.1995 – ostatnio głownie znakomita slalomistka, ale należy pamiętać, iż w sezonie 2006/07 była trzecia w klasyfikacji giganta. To jednak odległa przeszłość. Ciągle jednak prezentuje wysoko poziom też w gigancie. W Lienz była szósta, ogólnie cztery razy w „10”.

13. Marta Bassino (Włochy) – 178 punktów (2/+7) – 27.02.1996 – młodziutka Włoszka idzie jak burza. Pod koniec sezonu regularnie bywała w pierwszej „10” giganta – w Jasnej zajmując piątą pozycję. Wróżę jej wielką karierę.

14. Marie-Michele Gagnon (Francja) – 174 punkty (7/+20) – 25.04.1989 – slalom i kombinacja, to jej specjalizacja. Okazuje się, że i giganty idą jej bardzo dobrze. Świetna końcówka sezonu – dzięki szóstemu miejscu w Jasnej i piątemu w St. Moritz awansowała do TOP 15.

15. Manuela Moelgg (Włochy) – 170 punktów (14/+2) – 28.08.1983 – bardzo doświadczona zawodniczka, która aż dziesięciokrotnie stawała na podium PŚ w narciarstwie alpejskim nigdy jednak nie odnosząc zwycięstwa. Nie zdobyła też nigdy medalu wielkiej imprezy – to się pewnie nie zmieni, ale mimo wszystko cieszy fakt, iż doświadczona Włoszka może jeszcze wrócić do pierwszej grupy gigantowej. W Aspen tuż za podium.

16. Nadia Fanchini (Włochy) – 147 punktów (9/-10) – 25.06.1986 – najwięcej sukcesów odnosiła w zjeździe, ale w zeszłym sezonie w Are potrafiła stanąć na podium giganta. Znacząco jednak obniżyła loty i tylko dwa razy zmieściła się w „10” zawodów – we Flachau na najlepszym, szóstym miejscu.

17. Irene Curtoni (Włochy) – 126 punktów (7/-5) – 11.08.1985 – siostry Curtoni jakoś zawsze mi się mylą. Ta jest starsza i lepiej jeździ konkurencje techniczne (w gigancie w 2012 w Ofterschwang stała na podium). W sezonie 2015/16 trzy razy w „10” – na dziewiątej pozycji w Soelden, Lienz i Jasnej.

18. Lindsey Vonn (USA) – 120 punktów (11/+9) – 18.10.1984 – ta fenomenalna zawodniczka, rekordzistka pod względem ilości zwycięstw w PŚ w narciarstwie alpejskim niby szczególnie nie była kojarzona z gigantem. A to błąd – choć nie zdobywała medalów MŚ ani IO do sezonu 2015/16 wygrała trzy giganty, była też druga w klasyfikacji sezonu 2011/12. Nie da się jednak ukryć, iż ostatnio jakoś odpuściła sobie tą konkurencję. Nic dziwnego – traktuje giganty jak konkurencje szybkościowe i często wypada z trasy – jak kończy to… dalej potrafi wygrywać, w Are wykosiła konkurencje. Punkty zdobyła jeszcze tylko w Courchevel, gdzie była trzynasta. Jak na dwa punktowane zawody – rewelacyjna pozycja.

19. Adeline Baud Mugnier (Francja) – 110 punktów (4/+8) – 27.09.1992 – Francuzka poprawiła swoje notowania pierwszy raz mieszcząc się w najlepszej „20” giganta. W Aspen i St.Moritz dziesiąta – to jej najlepsze rezultaty.

20. Stephanie Brunner (Austria) – 104 punkty (1/-) – 20.02.1994 – młoda Austriaczka wniosła nową jakość do światowego giganta. Pierwszy raz zapunktowała i zmieściła się w TOP 20. Jeszcze bardzo nierówna, ale co najmniej dwa starty zasługują na uwagę – to piąte miejsce we Flachau i ósme w Jasnej.

21. Mikaela Shiffrin (USA) – 98 punktów (5/-18) – 13.03.1995 – królowa slalomu miała sporego pecha w minionym sezonie. W Soelden druga – trochę pechowo, w Aspen straciła niemal pewne zwycięstwo wypadnięciem z trasy tuż przed końcem drugiego przejazdu, potem kontuzja, długa przerwa i powrót dopiero na gigant w Jasnej, w którym zajęła akurat niezbyt imponujące czternaste miejsce. W St. Moritz znów nie ukończyła. Stąd niskie miejsce w klasyfikacji giganta.

22. Sofia Goggia (Włochy) – 96 punktów (1/-) – 15.11.1992 – co dla jednych niskie, dla drugich może być wysokie. Starsza o 2,5 roku od Amerykanki, ale znacznie mniej doświadczona Włoszka dopiero na poważnie zaczęła jeździć giganty w zeszłym sezonie i udało jej się zanotować kilka dobrych rezultatów. Zaskoczyła w Courchevel, gdzie była szósta.

23. Francesca Marsaglia (Włochy) – 88 punktów (3/+6) – 27.01.1990 – Włoszka od paru sezonów jeździ też giganty i choć – podobnie jak u Vonn (acz na mniejszą skalę) – przeszkadza jej „siłowe” podejście do tej konkurencji, potrafi zmieścić się w „10” zawodów. W austriackiej części (czyli Lienz i Flachau) była dwa razy z rzędu siódma.

24. Ranghild Mowinckel (Norwegia) – 84 punkty (3/-13) – 12.09.1992 – Norweżka w zdecydowanie gorszej formie, niż przed rokiem. Tylko raz w „10” – siódma w Jasnej. Punkty zdobyła tylko w czterech gigantach.

25. Elena Curtoni (Włochy) – 82 punkty (5/+8) – 03.02.1991 – gorsza od siostry w konkurencjach technicznych, dużo lepsza w szybkościowych. W gigancie w Lienz na dziesiątym miejscu.

26. Marie-Pier Prefontaine (Kanada) – 81 punktów (7/-11) – 18.10.1988 – gorszy sezon niż przed rokiem. Aż sześć zawodów z punktami, za to tylko raz w „10” – w Mariborze na – nomen omen – dziesiątym miejscu.

27. Sara Hector (Szwecja) – 68 punktów (7/-23) – 04.09.1992 – dwukrotna medalistka mistrzostw świata w konkurencji drużynowej jest smutnym przykładem tego, jak kontuzja może ustawić sezon. Była siódma w Soelden, ósma w Aspen i – to wszystko. Stracony sezon.

28. Kajsa Kling (Szwecja) – 63 punkty (6/+8) – 25.12.1988 – zawodniczka ewidentnie od konkurencji szybkościowych. Wśród gigancistek najwyżej sklasyfikowana wśród tych, które ani razu nie zmieściły się w „10” (ex aequo z Thalmann). Dwa razy piętnasta – w Aspen i Lienz.

28. Carmen Thalmann (Austria) – 63 punkty (3/+22) – 11.09.1989 – dla odmiany Thalmann to specjalistka od slalomu, dla której gigant jest dodatkową konkurencją. Punktowała tylko w trzech zawodach, z czego dwa – w Courchevel i Flachau – zakończyła na jedenastym miejscu.

30. Wendy Holdener (Szwajcaria) – 51 punktów (4/+14) – 12.05.1993 – podobnie jak Thalmann specjalizuje się Szwajcarka w slalomie (z tym, że od Austriaczki jest o niebo w nim lepsza). W gigancie dwa razy na osiemnastym miejscu – w Are i Mariborze.

31. Simone Wild (Szwajcaria) – 49 punktów (1/-) – 07.12.1993 – kolejna zawodniczka z tych młodych, które wcześniej nie punktowały w gigancie. w Are udało jej się zająć ósme miejsce – wśród zawodniczek, które w pojedynczych zawodach zajęły miejsce w „10” sklasyfikowana najniżej.

32. Anne-Sophie Barthet (Francja) – 46 punktów (8/+11) – 23.02.1988 – w gigancie średnia klasa. Punktowała aż w pięciu zawodach (najniżej sklasyfikowana wśród zawodniczek, które aż w tylu zawodach punkty zdobyły), ale najwyżej była zaledwie na siedemnastej pozycji w Soelden.

33. Anemone Marmottan (Francja) – 42 punkty (7/-7) – 25.05.1988 – obniżyła loty zdecydowanie. Jeszcze dwa sezony temu była szósta w klasyfikacji giganta (stała też raz na podium), później zaczął się spadek. Najlepszy wynik – siedemnasta pozycja w Courchevel.

34. Katharina Truppe (Austria) – 36 punktów (1/-) – 15.01.1996 – bardzo młoda zawodniczka, która mozolnie stara się coś znaczyć w gigancie. Najlepiej zaprezentowała się w Courchevel, gdzie zajęła piętnastą pozycję.

35. Katarina Lavtar (Słowenia) – 32 punkty (3/+1) – 23.03.1988 – to typowe rejony tabeli giganta dla Słowenki (rok temu była miejsce niżej, dwa lata temu – miejsce wyżej). Punktowała w czterech zawodach (najniżej sklasyfikowana wśród takich zawodniczek), a najlepiej wyszedł jej start przed własną publicznością – siedemnasta w Mariborze.

36. Coralie Frasse Sombet (Francja) – 31 punktów (2/+8) – 08.04.1991 – kolejna zawodniczka „na dorobku”. W Jasnej zajęła szesnaste miejsce – to na razie jej najlepszy wynik w życiu.

37. Emi Hasegawa (Japonia) – 24 punkty (3/+4) – 08.05.1986 – to doświadczona zawodniczka, która od niedawna dopiero w miarę regularnie punktuje w PŚ. Zajmuje raczej dolne rejony „30”, ale dodaje kolorytu zawodom – jako jedyna licząca się reprezentantka kontynentu azjatyckiego. Punktowała w trzech gigantach – i jest najniżej sklasyfikowana wśród zawodniczek, które w tylu zawodach zdobywały punkty, a jako iż jej najlepszy start to 22. pozycja w Lienz, jest też najwyżej sklasyfikowana wśród tych zawodniczek, które nie zmieściły się nigdy w pierwszej dwudziestce.

38. Tina Robnik (Słowenia) – 21 punktów (1/-) – 30.07.1991 – jej siostra Mateja Robnik punktowała w przeszłości w PŚ (nie wiem za to nic na temat jej ewentualnego pokrewieństwa z Petrą Robnik – też z punktami ongi). Tina dwa razy z punktami, w tym na całkiem przyzwoitym, piętnastym miejscu w Are.

38. Ramona Siebenhofer (Austria) – 21 punktów (3/+4) – 29.07.1991 – swoją karierę w PŚ zaczęła właściwie od giganta w Mariborze, gdzie w sezonie 2009/10 zajęła szóste miejsce, niemniej przerzuciła się na konkurencje szybkościowe, gigant traktując raczej jako uzupełnienie. W Courchevel na osiemnastej pozycji – to najlepszy z jej startów.

40. Petra Vlhova (Słowacja) – 18 punktów (1/-) – 13.06.1995 – to, co wyczynia Słowaczka w slalomie to temat na artykuł traktujący – nomen omen – o slalomie. W gigancie startuje na ogół, by się przetrzeć, ale udało jej się we Flachau zająć czternastą pozycję.

41. Estelle Alphand (Francja) – 15 punktów (1/-) – 23.04.1995 – córka legendarnego narciarza i… rajdowca – Luca Alphanda zaliczyła na dobrą sprawę pierwszy sezon w PŚ (jednorazowych startów w minionym sezonie nie liczę). Dwa razy zdobyła punkty – w Aspen była dwudziesta pierwsza – to jej najlepszy wynik.

42. Clara Direz (Francja) – 14 punktów (1/-) – 05.04.1995 – ten sam rocznik i miesiąc, co Alphand, podobnie jak ona zaliczała pojedyncze starty wcześniej (w sezonie 2012/13 i 2013/14), ale na dobrą sprawę dopiero teraz zaczęła pojawiać się w PŚ. I podobnie jak Estelle zapunktowała dwa razy – w austriackich zawodach była dwa razy dwudziesta czwarta. Najniżej sklasyfikowana wśród punktujących dwa razy. Następne zawodniczki punktowały tylko raz.

43. Lena Duerr (Niemcy) – 13 punktów (5/ostatnie punkty 2012/13) – 04.08.1991 – brązowa medalistka w drużynie ze Schladming bardziej specjalizuje się w slalomach. W gigantach rzadko punktuje – udało jej się to w Aspen, gdzie była osiemnasta.

44. Alexandra Tilley (Wielka Brytania) – 12 punktów (1/-) – 05.10.1993 – brytyjska drużyna w narciarstwie alpejskim, choć na pewno nie należy do potęg, zdecydowanie bije na głowę np. polską drużynę. Tilley pierwsze punkty zdobyła w Lienz – była tam dziewiętnasta.

45. Jasmina Suter (Szwajcaria) – 11 punktów (1/-) – 16.04.1995 – trzy niespokrewnione ze sobą zawodniczki o tym nazwisku punktowały w alpejskim PŚ w sezonie 2015/16. Jasmina była dwudziesta w Soelden – i to cały jej dorobek punktowy.

46. Marie Massios (Francja) – 10 punktów (1/-) – 30.01.1992 – rzutem na taśmę zdobyła swoje punkty w Jasnej, gdzie była dwudziesta pierwsza.

47. Nathalie Eklund (Szwecja) – 9 punktów (2/-3) – 08.01.1992 – całkiem niezła slalomistka. W gigancie raczej nie odgrywa roli. Dwudziesta druga w Are – u siebie łatwiej.

48. Candace Crawford (Kanada) – 8 punktów (1/-) – 11.03.1994 – nie jest to jeszcze zawodniczka licząca się w rywalizacji, ale wśród wielu przeciętniaczek wyróżnia się wszechstronnością. W gigancie w Jasnej była dwudziesta trzecia.

49. Ricarda Haaser (Austria) – 7 punktów (1/-) – 10.09.1993 – też ma wszechstronne zdolności i to może jej pomóc w przyszłej karierze. Dwudziesta czwarta w Aspen.

49. Anastazja Romanowa (Rosja) – 7 punktów (1/-) – 11.10.1993 – trzeba przyznać, że nazwisko ma chyba najlepsze, ze wszystkich zawodniczek. Tak samo się nazywała córka cara Mikołaja II, która podobno przeżyła masakrę, którą zgotowali rodowi Romanowów tzw. wyzwoliciele mas pracujących. Nie wiem nic na temat ewentualnego pokrewieństwa tej alpejki z carską rodziną, wiem za to, iż pierwsze swe punkty zdobyła w Mariborze, gdzie była 24.

49. Rosina Schneeberger (Austria) – 7 punktów (1/-) – 16.01.1994 – zdobyła swoje pierwsze punkty w zeszłym sezonie w trzech konkurencjach alpejskich. W gigancie dwudziesta czwarta w Jasnej.

52. Megan McJames (USA) – 6 punktów (7/-4) – 24.09.1987 – startuje od sezonu 2006/07 i nigdy nie była wyżej w klasyfikacji giganta niż na trzydziestej piątej pozycji. Słaby też miniony sezon – tylko w Lienz w „30” – na dwudziestym piątym miejscu.

53. Simona Hoesl (Niemcy) – 5 punktów (3/-3) – 11.06.1992 – we Flachau dwudziesta szósta. I to w zasadzie wszystko, co na jej temat warto napisać.

54. Rahel Kopp (Szwajcaria) – 2 punkty (1/-) – 18.03.1994 – młoda Austriaczka w poprzednim sezonie punktowała już w slalomie, ale w gigancie jedyne do tej pory punkty zdobyła w Are – była tam dwudziesta dziewiąta.

Statystyki:

Najstarsza z punktami: Manuela Moelgg (32 lata i 192 dni), Lindsey Vonn (31 lat i 63 dni)

Najmłodsza z punktami: Marta Bassino (19 lat i 273 dni), Katharina Truppe (19 lat i 339 dni)

Najstarsza na podium: Lindsey Vonn (31 lat i 55 dni), Ana Drev (30 lat i 177 dni)

Najmłodsza na podium: Mikaela Shiffrin (20 lat i 225 dni), Lara Gut (24 lata i 214 dni)

Najstarsza zwyciężczyni: Lindsey Vonn (31 lat i 55 dni), Eva-Maria Brem (27 lat i 360 dni)

Najmłodsza zwyciężczyni: Lara Gut (24 lata i 214 dni), Federica Brignone (25 lat i 105 dni)

Największy awans względem sezonu 2014/15: Carmen Thalmann (z 50 na 28), Lara Gut (z 24 na 3), Marie-Michale Gagnon (z 34 na 14)

Największy spadek względem sezonu 2014/15: Sara Hector (z 4 na 27), Mikaela Shiffrin (z 3 na 21), Ranghild Mowinckel (z 11 na 24)

Najwyżej sklasyfikowana zawodniczka z pierwszymi punktami PŚ w gigancie: Stephanie Brunner (20), Sofia Goggia (22)

Najwyższy powrót do klasyfikacji PŚ w gigancie: Lena Duerr (43) – jedyna wracająca

Powrót po najdłuższej przerwie: Lena Duerr (2 lata i 305 dni: 26.01.2013 Maribor – 27.11.2015 Aspen)

Zapraszamy również do zapoznania się z poprzednimi teksami podsumowującymi Puchar Świata w narciarstwie alpejskim:

Podsumowanie alpejskiego Pucharu Świata 2015/2016 – Supergigant kobiet

Podsumowanie alpejskiego Pucharu Świata 2015/2016 – Zjazd kobiet

Podsumowanie alpejskiego Pucharu Świata 2015/2016 – Klasyfikacja generalna mężczyzn

Podsumowanie alpejskiego Pucharu Świata 2015/2016 – Kombinacja mężczyzn

Podsumowanie alpejskiego Pucharu Świata 2015/2016 – Slalom mężczyzn

Podsumowanie alpejskiego Pucharu Świata 2015/2016 – Slalom gigant mężczyzn

Podsumowanie alpejskiego Pucharu Świata 2015/2016 – Supergigant mężczyzn

Podsumowanie alpejskiego Pucharu Świata 2015/2016 – Zjazd mężczyzn

Podsumowanie alpejskiego Pucharu Świata 2015/2016 – Odkrycia sezonu

Autor: Jarosław Gracka

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.