Ścigały się z najlepszymi – teraz kończą karierę

fot. Nicolas Garcia / CC BY NC SA

Decyzja o zakończeniu kariery często podejmowana jest w niewielkim odstępie czasowym od zakończeniu sezonu pucharowego. W ostatnim czasie ogłosiły ją dwie zawodniczki z kręgu Alpejskiego PŚ. Mowa o Amerykance Laurenne Ross i Niemce Michaeli Wenig.

fot. Nicolas Garcia / CC BY NC SA

Kończąca w sierpniu 33 lata Ross ogłosiła swoją decyzję niedługo po deklaracji emerytalnej swojej rodaczki Resi Stiegler. Obydwie zawodniczki zmagały się z kontuzjami i ostatnie lata ich karier to było ciągłe pasmo powrotów i przerw. Ross mimo tego, iż właściwie nie było części ciała, z którą podczas swej kariery nie miałaby kłopotów osiągała pewne sukcesy w konkurencjach szybkościowych. Dwa razy stawała na podium (w obu przypadkach na jego drugim stopniu) – w Ga-Pa w zjeździe w 2013 r. i w Soldeu w supergigancie w 2016 r. Cztery razy startowała na MŚ w narciarstwie alpejskim (2011, 2013, 2015, 2017).

Na tej imprezie jej najlepszy wynik to bardzo wysokie, piąte miejsce w zjeździe w Sankt Moritz w 2017. Dwa razy (w 2014 i 2018) startowała na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. W Soczi w zjeździe była jedenasta. Kto wie, co by osiągnęła, gdyby nie pechowe zdarzenia, które nękały ją przez całą karierę.

Michaela Wenig o swojej decyzji poinformowała za pośrednictwem Instagrama. Nie podała konkretnych powodów swej decyzji. Faktem jest, iż kończąca w tym roku 29 lat Wenig nie notowała jakichś wybitnych wzlotów w swojej karierze. Wystąpiła jednak na MŚ w 2019, gdzie w zjeździe zajęła wysokie, dwunaste miejsce.

W tym samym, najlepszym dla siebie sezonie 2018/19 w zjeździe w Val Gardena zajęła piąte miejsce. Przeszła do historii jako jedna z wielu solidnych zawodniczek. Prezentowała na tyle wysoką klasę, by regularnie ścigać się w Pucharze Świata. Mimo, iż nie zanotowała w karierze sukcesów należy dziś ten fakt docenić.

źrodła: nbcsports.com, Instagram