PŚ w Ruce. Ryoyu Kobayashi z pewnym zwycięstwem. Stoch w dziesiątce

fot. Tomasz Markowski

Ryoyu Kobayashi odniósł dwudzieste zwycięstwo w karierze, pewnie triumfując w pierwszym konkursie w Ruce. Na drugiej pozycji uplasował się Anze Lanisek, który jako jedyny dotrzymał kroku Japończykowi. W sobotę punktowało dwóch reprezentantów Polski.

fot. Tomasz Markowski

Anze Lanisek był liderem po pierwszej serii sobotniego konkursu w Ruce. Po skoku na 141 metrów Słoweniec miał 1,4 punktu przewagi nad zajmującym drugą pozycję Ryoyu Kobayashim. Wirtualne podium uzupełniał kolejny z reprezentantów Słowenii, Timi Zajc. Na pierwszej rundzie swój udział w zawodach zakończyli aż czterej Polacy. Awansu do finału nie uzyskali Dawid Kubacki, Aleksander Zniszczoł, Jakub Wolny oraz Andrzej Stękała.

Dwudziesta wiktoria Kobayashiego

Ryoyu Kobayashi nie pozostawił rywalom złudzeń. Japończyk uzyskał w swoim finałowym skoku 143 metry i tym samym po raz dwudziesty w karierze triumfował w indywidualnych zawodach Pucharu Świata. Drugie miejsce zajął Anze Lanisek, który jako jedyny był w stanie dotrzymać kroku reprezentantowi Japonii. Słoweniec uzyskał 140 metrów i miał 5,6 punktu straty do zwycięzcy. Podium uzupełnił Markus Eisenbichler (132 m). On jednak stracił do triumfatora ponad dwadzieścia punktów. Czwarty Stefan Kraft uzyskał aż 34,7 punktu mniej niż Kobayashi. Piąty był Karl Geiger, a szósty Killian Peier, który awansował do pierwszej dziesiątki z dwudziestej pozycji.

W drugiej serii warunki znacznie się pogorszyły. Rekompensaty za niesprzyjający wiatr otrzymywane przez skoczków, zwłaszcza tych, którzy po pierwszej serii byli w pierwszej dziesiątce, sięgały nawet 20 punktów. Na słabszych skokach rywali zyskali między innymi dwaj Słoweńcy – Peter Prevc i Lovro Kos, którzy na początku rundy trafili na bardziej sprzyjające warunki. Prevc awansował o siedemnaście pozycji, kończąc zawody tuż za pierwszą dziesiątką. Kos na półmetku był trzydziesty, a zakończył konkurs w połowie stawki.

Dwóch Polaków z punktami

Awans do drugiej rundy sobotniego konkursu wywalczyło tylko dwóch reprezentantów Polski. W finale jako pierwszy z nich swoją próbę oddał Piotr Żyła. Jego skoku nie można zaliczyć do udanych. Uzyskał 120,5 metra, a za styl sędziowie dali mu łącznie 45,5 punktu. Tym samym Polak zakończył rywalizację na dwudziestym trzecim miejscu. Lepiej zaprezentował się Kamil Stoch, który na półmetku był trzynasty. W drugim skoku wylądował na 128. metrze i w końcowej tabeli był ósmy.

Pełne wyniki

Źródło: informacja własna