PŚ w Lillehammer. Karlsson najlepsza na finiszu! Świetny bieg Szwedek

fot. M.Król

Frida Karlsson zwyciężczyną biegu na 20 km techniką klasyczną w Lillehammer. Szwedka długo biegła z tyłu, by na ostatnich kilometrach dać popis swoich umiejętności. Druga na mecie zameldowała się liderka Pucharu Świata Tiril Udnes Weng, a trzecia Ebba Andersson. Izabela Marcisz zajęła 35. miejsce ze stratą blisko trzech minut do zwyciężczyni.

fot. M.Król

Liczna czołówka

Pierwszy w tym sezonie bieg ze startu wspólnego od samego początku układał się pod dyktando Szwedek, które nadawały tempo rywalizacji. Głównymi aktorkami była Ebba Andersson oraz Moa Ilar, które starały się rozciągać stawkę i pracować na schowaną przez większą część dystansu, Fridę Karlsson. Nie było to jednak takie proste, bo po pierwszym okrążeniu na pomiarze czasu w zwartej grupie zameldowało się aż 44 zawodniczki.

Na prowadzeniu zmieniały się Katharina Henning, Anne Kjersti Kalvaa oraz wspomniana Andersson. Trasa nie sprzyjała atakom, za każdym razem, gdy któraś z zawodniczek próbowała rozerwać grupę na podbiegu, po zjeździe grupa z powrotem się zjeżdżała. Taki obrót spraw był korzystny dla Izabeli Marcisz, która starała się trzymać na końcu czołowej stawki.

Aktywna Diggins

Kilka prób ataku podjęła Jessie Diggins, która wyraźnie nie chciała biec w tłoku. Skutkiem ubocznym rywalizacji w tak zwartej grupie były wywrotki, połamane kijki i konieczność biegnięcia obok torów w celu walki o pozycję. Amerykanka czaiła się na punkty bonusowe, w których upatrywała szansy na rozerwanie stawki.

Marcisz stabilnie

Potknięcia rywalek wykorzystała jedyna Polska na trasie, Izabela Marcisz, której udało się przeskoczyć kilka pozycji i utrzymywać się w okolicach 35. miejsca. Z każdym kilometrem poszczególne biegaczki zaczęły odpadać, wśród nich także Polka. Strata czasowa rosła, ale Marcisz nie rezygnowała z walki i równym tempem starała się pokonywać dalszą część trasy.

Taktyczna rozgrywka Karlsson

W połowie dystansu uaktywniła się Kerttu Niskanen, ale przodowniczkami były Henning, Andersson oraz Karlsson. Wyselekcjonowała się grupa 18. zawodniczek, wśród których znalazła się doświadczona Masako Ishida, z bardzo dobrej strony prezentowała się również Kanadyjka, Katherine Stewart-Jones.

Na ostatnim kółku zaatakowała Karlsson. W ślad za nią podążyła jej rodaczka Andersson, tempo wytrzymała też Henning. Na jednym z podbiegów Niemka już ze zmęczenia, zaliczyła upadek pod górkę i złamała kijka, co mocno wpłynęło na jej dalszą walkę o dobre miejsce.

Gdy wydawało się, że w grze pozostaną Karlsson oraz Andersson, do walki włączyły się Norweżki: Heidi oraz Tiril Udnes Weng. Liderka PŚ na ostatnich metrach rozdzieliła Szwedki, ale nie zdecydowała się na atak na finiszowej prostej. Triumfowała po raz drugi w tym sezonie Frida Karlsson, która wbiegła na metę z czasem 53:51.9. Izabela Marcisz ostatecznie została sklasyfikowana na 35 pozycji.

Wyniki