Poważna kontuzja czołowej fińskiej biegaczki

Kerttu Niskanen nie będzie dobrze wspominać zawodów Pucharu Świata w Falun. Po weekendzie w Szwecji okazało się bowiem, że Finka, która już podczas sobotniego biegu masowego zmagała się z dużym bólem, doznała złamania kości piszczelowej lewej nogi. Ta diagnoza pozbawia biegaczkę szans na występ w rozpoczynających się za trzy tygodnie mistrzostwach świata w Oberstdorfie.

Dla fińskiej biegaczki Kerttu Niskanen sezon 2020/2021 jest już właściwie zakończony. 32-latka, która podczas sobotniego biegu masowego na dystansie 10 kilometrów stylem klasycznym poczuła ostry ból w lewej nodze, ale mimo tego zdołała dobiec do mety, doznała złamania kości piszczelowej lewej nogi. Taką diagnozę Niskanen usłyszała od fińskich medyków niedługo po powrocie do kraju i podzieliła się nią za pośrednictwem Instagrama.

– Podczas sobotniego biegu poczułam mocny ból, ale adrenalina pozwoliła mi dobiec do mety. Po biegu ból nie ustępował. Okazało się, że złamałam lewą kość piszczelową. Byłam w dobrej formie, ale tej zimy nie udało mi się tego udowodnić. Teraz czuje się bardzo źle – pisze Niskanen.

Kontuzję Finki skomentował także jej brat Iivo, który bardzo chwalił swoją siostrę za wolę walki. – To niewiarygodne, że nie przerwałaś biegu i dotarłaś do mety ze złamaniem. Jesteś wojowniczką i stawisz czoła tym przeciwnościom – napisał mistrz olimpijski w biegu na 50 kilometrów stylem klasycznym z Pjongczangu.

Nieobecność Niskanen będzie dużą stratą dla fińskiej sztafety. 32-latka jest bowiem od lat bardzo mocnym punktem tej drużyny, o czym mogą świadczyć dwa brązowe medale mistrzostw świata z Falun i Lahti oraz wicemistrzostwo olimpijskie z Soczi w tej konkurencji.

Źródło: Helsingin Sanomat / Instagram