Podsumowanie tygodnia. Ranczo w polskich skokach, norweski Szczuczyńsk z egzotecznymi akcentami

Fot.: Wiktoria Wnętkowska

Kolejny miesiąc odliczania do zimy przed nami. Początek września oznacza, że do rozpoczęcia Pucharu Świata w skokach już naprawdę nie tak daleko. Dzieje się dużo – od dominacji norweskich zawodników podczas Letniego Grand Prix w Szczuczyńsku po… elementy serialu “Ranczo” w biało-czerwonym zespole. Czy to powinna być zachęta do przeczytania naszego podsumowania tygodnia? No, czemu nie. 

Fot.: Wiktoria Wnętkowska

Norweski ogień z rosyjsko-bułgarskim akcentem

Podopieczni Alexandra Stoeckla przylecieli na Letnie Grand Prix w Szczuczyńsku jako absolutni faworyci do zajmowania najwyższych miejsc. Zabrakło w końcu reprezentantów reprezentantów Polski, Niemiec czy czołowych zawodników ze Słowenii i Austrii. Mimo wielu problemów z przeprowadzeniem konkursów, o czym przeczytacie niżej, Norwegowie nie zawiedli.

Podczas pierwszych zmagań na obiekcie normalnym w kazachskiej miejscowości triumf odniósł Granerud, drugi był Lindvik, a czwarty Johansson. W drugim konkursie ponownie wygrał najlepszy skoczek Pucharu Świata 2020/2021. Na drugiej pozycji uplasował się zaś Johansson, a trzeciej Lindvik.

Z dobrej strony pokazali się reprezentanci nieco egzotycznych krajów. Podczas zmagań w niedzielny poranek na podium stanął Bułgar Vladimir Zografski. Szósty był Sergiej Tkaczenko z Kazachstanu. Z kolei podczas drugich zawodów tego samego dnia trzecie miejsce (ex aequo z Mariusem Lindvikiem) zajął Daniił Sadriejew z Rosji. Ponadto w czołowej szóstce znalazło się łącznie trzech zawodników z tego kraju. Pełne wyniki znajdziecie na naszej stronie.

Austriacy opanowali Planicę, Polacy Wisłę

Ośrodek w Planicy to bardzo częste miejsce treningów nie tylko samych Słoweńców, ale również innych czołowych nacji. Obecnie przebywają tam reprezentanci Austrii. Stefan Kraft na swoim profilu na Instagramie pokazał, że humor podczas szlifowania formy w słoweńskiej miejscowości mu jak najbardziej dopisuje. – Niedziela to dzień zabawy na skoczniach w Planicy – napisał. Z kolei na Wiśle Malince do sezonu przygotowują się teraz podopieczni Michala Doleżala.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez kraftstefan (@kraftstefan)

(Kolejny) trudny czas kadry Kruczka

Polskie skoczkinie są po kolejnym obozie przygotowawczym do sezonu olimpijskiego. W ostatnim czasie trenowały w Ramsau oraz Bischofshofen. Trener reprezentacji przyznał, że za jego podopiecznymi jeden z cięższych okresów w drodze do zimy. – Było to jedno z trudniejszych zgrupowań. Szczególnie skocznia w Bischofshofen, na której zawodniczki trenowały po raz pierwszy. Płaski i długi najazd powodował problemy w przyjęciu i utrzymaniu właściwej pozycji najazdowej. Nie wszystkie poradziły sobie z tą sytuacją – przyznał Łukasz Kruczek. Jak na ten okres patrzą same zawodniczki. O tym przeczytacie tutaj.

Problematyczny weekend

Miało być pięknie, wyszło… średnio. W Szczuczyńsku zapowiadał się świetny weekend w imponująco wyglądającej bazie skoczni o różnych rozmiarach. Nad obiektami zachwycał się sam szef skoków w Międzynarodowej Federacji Narciarskiej Sandro Pertille. – Każdy mi mówił, że to wspaniała infrastruktura, ale trzeba być na miejscu, żeby w to w pełni uwierzyć. Szczerze przerosło to moje oczekiwania. To niesamowite obiekty – mówił w rozmowie z Hopplandslaget.

Niestety fatalne warunki atmosferyczne przysłoniły zachwyty nad wyglądem skoczni w Kazachstanie. Nie odbyły się bowiem ani kwalifikacje, ani sobotni w konkurs (choć ten na siłę rozpoczął się i skończył po pierwszych kilku skoczkach). Dopiero w niedzielę zawody doszły do skutku. Obie rywalizacje oglądaliśmy na obiekcie normalnym.

Polacy jak… postacie serialu

Reprezentanci naszego kraju w pozytywnych nastrojach szlifują dyspozycję w Wiśle. Jak rozpoznać ich dobre humory? Wystarczy wejść na Instagrama czy to Kamila Stocha, czy Piotra Żyły. Trzykrotny mistrz olimpijski podpisał zdjęcie ze swoimi kolegami z drużyny w następujący sposób: “Prawie jak ranczo”. 34-latek w żartobliwy sposób nawiązał do postaci, które zawsze siedziały z alkoholem przed sklepem na ławce. Podobni?

Braathen wytoczy proces przeciwko federacji?

Z Norwegii napływają kolejne informacje związane z konfliktem na linii Clas Braathen – norweska federacja narciarska. Według informacji Nettavisen Sport adwokat szefa skoków jest gotowy do wytoczenia procesu przeciwko związkowi. Mocną irytację odczuwają też sponsorzy, którzy oczekują od działaczy jasnej deklaracji. Sprawa może zakończyć się potężną karą finansową w wysokości 100 milionów koron.

Córka Małysza wyszła za mąż

Podsumowanie minionego tygodnia kończymy miłą informacją o ślubie córki Adama i Izabeli Małysz. O ślubie Karoliny i Kamila Czyża oficjalnie poinformowali rodzice dziewczyny na portalach społecznościowych. – No to oficjalnie mam już syna – oznajmiła Izabela. – Wszyscy już dodali, a ja oficjalnie pochwalę się dopiero dziś. Chciałem przeżyć ten weekend na spokojnie i radośnie! To były dwa przepiękne dni – przyznał Adam.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Adam Małysz (@adammalyszofficial)

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez IzAbelka (@izamalysz)

LGP w Czajkowskim bez Polaków

Podobnie jak w Szczuczyńsku, w Czajkowskim nie zobaczymy zawodników trenowanych przez Michala Doleżala. Taką informację podał na Twitterze dziennikarz TVP Sport Mateusz Leleń. – Żaden polski skoczek narciarski nie wystąpi w zawodach Letniego Grand Prix w Czajkowskim. Do Rosji jedzie za to kadra kobiet – napisał. 

Źródło: Hopplandslaget/Nettavisen Sport/Sport.tvp.pl/Instagram/Twitter/informacja własna