Rozegrano dziś kolejne 3 sesje turniejów curlingowych (2 kobiet i jedną mężczyzn) na igrzyskach olimpijskich w Cortinie d'Ampezzo. Kolejne porażki zaliczyły mistrzynie świata i gospodynie. Niepokonane pozostają natomiast Szwedki.
W tej sesji rozegrano tylko 3 mecze, ale to były bardzo ciekawe mecze, z nieoczywistymi wynikami. Trzecią już porażkę zaliczyły Włoszki przegrywając z Chinkami 7-8. Drużyna Constantini miała hamera w ostatniej partii, ale go nie wykorzystała. W pozostałych dwóch meczach mieliśmy zaś spore niespodzianki. Brytyjki bowiem, po dwóch porażkach pokonały aktualne mistrzynie świata - Kanadyjki. Drużyna Sophie Jackson wygrała 7-6, a powinna zdecydowanie wyżej, bo ostatnią partię, w której miały hamery przegrały za 2 pkt. Dla Kanadyjek, które wydawały się być głównymi faworytkami do złota to już druga porażka na 3 rozegrane mecze.Przegrały też drugie wielkie faworytki - Szwajcarki. Przegrały one Japonkami 5-7, ale dla drużyny Silvany Tirinzoni to dopiero pierwsza porażka.
Tu już rozegrano mecze na wszystkich 4 torach. W końcu zwycięstwa doczekała się drużyna Niklasa Edina. Mistrzowie olimpijscy pokonali 6-4 Chińczyków. Przegrali za to drudzy uczestnicy wczorajszej afery - Kanadyjczycy. W meczu dwóch drużyn bez porażki bardzo pewnie wygrali Szwajcarzy 9-5. W meczu drużyn środka tabeli Amerykanie wygrali z Niemcami 8-6. W ostatnim meczu Brytyjczycy pewnie wygrali z Czechami 7-4. Czesi dołączyli więc do Chińczyków na dnie tabeli z czterema już porażkami i żadnym zwycięstwem.
Tutaj też rozegrano 4 mecze. W meczu najgorszej na razie drużyny (Włoch) i najlepszej (Szwecji) bez niespodzianki. Szwedki notują już czwarte zwycięstwo i pozostają jedyną drużyną bez porażki. Drużyna Constantini notuje zaś czwartą porażkę i pozostaje jedyną drużyną bez zwycięstwa. Dunki wygrały z Koreankami 6-3 i zrównały się z nimi w tabeli. Obie drużyny mają po 2 zwycięstwa i 2 porażki. Japonki prowadziły przez pierwszą połowę meczu z Amerykankami, ale drugą połowę meczu zdominowała drużyna Tabithy Peterson i wygrała 7-4.
Najciekawszy był natomiast mecz Kanadyjek ze Szwajcarkami. To jedyne dwa zespoły (właśnie te konkretne drużyny) które wygrywały MŚ w ostatnich 6 latach. To był dziwny mecz, Szwajcarki grały jak na siebie słabo (tylko ok. 70% skuteczności Tirinzoni i Paetz). Drużyna Rachel Homan prowadziła już 4-0 po trzech endach i 5-2 po 6 endach. W siódmym jednak, po błędach Homan Szwajcarki zdobyły aż 4 pkt i nagle wyszły na prowadzenie. Kolejne partie były już grane za 1 pkt, trzeba było przeprowadzić dogrywkę, ale tam też Szwajcaria wykorzystała hamera i wygrała mecz 8-7. To już 3 porażka aktualnych mistrzyń świata i są już pod ścianą.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz