Planica od czwartku żyje między innymi tym nazwiskiem. Czuć to w powietrzu jeszcze zanim wejdzie się pod skocznię. To nie jest zwykłe zakończenie sezonu. To pożegnanie. Kibice mówią o nim ciszej, z szacunkiem.
Już pierwszego dnia trybuny zaczęły się zapełniać biało-czerwonymi barwami. Polscy fani są wszędzie. Pod skocznią, przy barierkach, w drodze na trybuny. Słychać „dziękujemy”. Głośne, szczere, powtarzane bez końca. W wielu oczach widać łzy. Trudno je powstrzymać. I nie tylko u kibiców.
To inna Planica niż zwykle. Zamiast wiosny – zima. W nocy spadł świeży śnieg. Skocznia wygląda surowo, niemal monumentalnie. Jakby sama wiedziała, że dzieje się coś ważnego.
Mistrz pojawił się na rozbiegu mimo trudnych tygodni. Każdy jego ruch śledzą kamery. Po skoku w strefie wywiadów zatrzymywała go każda telewizja. To nie przypadek. To znak.
– Tak do końca walczę, pomimo tego, że głowa odmówiła mi już dawno posłuszeństwa i jestem na skraju wyczerpania mentalnego – przyznał. – Wiem, że dużo ludzi przyjechało, żeby być tutaj ze mną. Postaram się zrobić dla nich choć jeden dobry lot.
Przed jego skokiem pogoda długo nie pozwalała ruszyć z konkursem. Czekał. Wpięty w sprzęt, skupiony, zamknięty w sobie.
– Każdy dzień jest dla mnie wyzwaniem. Każdy skok jest bardzo wymagający. Trzeba podejść do tego normalnie i zrobić swoje – mówił.
Jeszcze dzień wcześniej dominowało zmęczenie. Dziś wróciło coś więcej.
Zaczął się ten koniec. Każda telewizja dziś.
— Mateusz Król (@KrolMateusz) March 26, 2026
Przeżyć ten weekend i będzie dobrze. pic.twitter.com/CfRjjFCGVL
– Jak zobaczyłem skocznię w pełnym majestacie, poczułem, że chcę to zrobić. Chcę ruszyć w dół i oddać ten lot.
Na górze symboliczny gest. Flagą machał trener, z którym osiągał największe sukcesy. Ale na belce nie miało to znaczenia.
– Widzę ruch, chorągiewkę. Nie widzę twarzy. Nikt ze mną tego nie ustalał – przyznał.
W Planicy metry schodzą na drugi plan. Tu liczą się emocje. A tych nie brakuje.
Z Planicy dla Sportsinwinter.pl,
Mateusz Król
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz