MŚ w lotach narciarskich zakończone. W niedzielnym konkursie drużynowym walka o złoto toczyła się do ostatniego skoku. Wygrali ją Japończycy, którzy zostali mistrzami świata w lotach. Wyprzedzili Austrię i Norwegię. Polacy? Zakończyli zmagania na ósmym miejscu.
MŚ w lotach przeszły do historii. Niedzielne zmagania były pełne emocji, także pozasportowych. W pierwszej serii do skoku nie został dopuszczony Domen Prevc z powodu zamieszania z nartami. Jego narty bowiem... zjechały po rozbiegu przed skokiem Mariusa Lindvika. Pierwotnie Słoweńcy chcieli wycofać się z drugiej serii, ale do tego nie doszło.
Na półmetku zmagań prowadzili Japończycy w składzie Kobayashi, Naito, Nakamura, Nikaido z niespełna czteroma punktami przewagi nad Austrią (Embacher, Kraft, Fettner, Hoerl). Trzecie miejsce zajmowali Norwegowie. Polacy zajmowali siódme miejsce, wyprzedzali Słowenię, która oddała jednak trzy skoki oraz USA i Kazachstan. Aleksander Zniszczoł uzyskał 175 metrów, Dawid Kubacki 170, Kamil Stoch 181, a Piotr Żyła 204 metry.
W finale walka o złoto toczyła się do samego końca. Na skok przed końcem Austria miała zaledwie 0,4 przewagi nad Japonią, a bój o złoto toczył się między Janem Hoerlem a Renem Nikaido. Wygrał ją Japończyk! Uzyskał 229 metrów, a jego rywal 216 metrów. Japonia wygrała z niespełna 10 punktami przewagi.
Polacy ukończyli zawody na ósmy miejscu. Aleksander Zniszczoł w finale skoczył zaledwie 138 metrów, Kubacki 164,5 m, Stoch 180, a Żyła znów uzyskał 204 metry.
WYNIKI KONKURSU DRUZYNOWEGO:
1. Japonia - 1569,6 pkt
2. Austria - 1560,0 pkt
3. Norwegia - 1483,7 pkt
4. Niemcy - 1406,8 pkt
5. Finlandia - 1291,3 pkt
6. Szwajcaria - 1254,6 pkt
7. Słowenia - 1254,6 pkt
8. Polska - 1106,2 pkt
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz