Federica Brignone oficjalnie zakończyła sezon Pucharu Świata 2025/2026. Decyzję ogłosiła 1 marca, dzień po startach w supergigantach w Soldeu w Andorze.
Włoszka wróciła na stoki po jednym z najtrudniejszych okresów w swojej karierze. W kwietniu 2025 roku doznała wieloodłamowego złamania kości piszczelowej i strzałkowej lewej nogi oraz zerwania więzadła krzyżowego przedniego. Pomimo tak poważnej kontuzji zdążyła na igrzyska olimpijskie w Cortinie, gdzie sięgnęła po dwa złote medale – w supergigancie i gigancie. Wróciła na stoki jako bohaterka.
Po igrzyskach postanowiła jednak sprawdzić, ile jeszcze jest w stanie wycisnąć z sezonu. W Soldeu zajęła 15., a następnie 8. miejsce w supergigantach. Okazało się to jednak za dużo dla organizmu, który wciąż się regeneruje.
– Przez całe te miesiące bardzo wiele wymagałam od swojego ciała. Od dnia kontuzji poświęciłam się w całości jednemu celowi: igrzyskom olimpijskim. Udało się – i to nawet dwukrotnie na najwyższym stopniu podium. Próbowałam kontynuować sezon, ale teraz moje ciało domaga się zapłaty. Korzystam więc z tego, że sezon zbliża się do końca, żeby się zatrzymać i wrócić do rehabilitacji. Dziękuję wszystkim, którzy uwierzyli w olimpijskie marzenie – powiedziała Brignone w oficjalnym oświadczeniu dla FISI.
Brignone to jedna z najbardziej utytułowanych narciarek alpejskich w historii. Urodzona w 1990 roku w Dolinie Aosty 35-latka zdobyła łącznie dwa złote medale olimpijskie – oba w Mediolanie i Cortinie 2026. Na mistrzostwach świata sięgała po medale w kilku dyscyplinach, a w Pucharze Świata wygrała klasyfikację generalną w sezonie 2019/2020, zostając pierwszą Włoszką, której udało się tego dokonać. Powtórzyła to osiągnięcie także w poprzednim sezonie. Na jej koncie jest też ponad 30 zwycięstw w zawodach PŚ w różnych konkurencjach – od slalomu giganta, przez supergigant, aż po kombinację alpejską. Jej kariera to przykład wyjątkowej wszechstronności i sportowej konsekwencji.
35-letnia zawodniczka nie wystąpi już w finałach Pucharu Świata, które odbędą się w marcu w Norwegii. Jej dalsza przyszłość sportowa pozostaje pod znakiem zapytania – sama przyznała wcześniej, że jeśli ból nie ustąpi, trudno jej sobie wyobrazić kolejny sezon. Rehabilitacja pokaże, jak długo jeszcze będziemy oglądać tę niezwykłą zawodniczkę na trasie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz