Amerykańska gwiazda narciarstwa alpejskiego Lindsey Vonn przeszła operację po złamaniu kości, którego doznała w wyniku dramatycznego upadku podczas olimpijskiego zjazdu w Cortinie. Informację przekazała norweska telewizja NRK, powołując się na agencję Reuters. Ogromne emocje po wypadku towarzyszą również rodzinie zawodniczki – jej ojciec Alan Kildow nie ukrywał rozpaczy, mówiąc, że to „dzień pełen smutku”.
Lindsey Vonn zdecydowała się na start w zawodach mimo poważnych problemów zdrowotnych. Kilka dni wcześniej, podczas ostatniego zjazdu przed igrzyskami, zerwała więzadło krzyżowe. Mimo to postanowiła walczyć o drugi złoty medal olimpijski w karierze.
Rywalizacja w Cortinie zakończyła się jednak dramatem już na początku przejazdu. Amerykanka przewróciła się po minięciu trzeciej bramki. Jak poinformowała agencja Reuters, powołując się na komunikat szpitala, zawodniczka przeszła operację złamanej kości.

Wcześniej Amerykańska Federacja Narciarska przekazała w serwisie X pierwsze informacje o stanie zdrowia zawodniczki.– Lindsey Vonn doznała urazu, ale jej stan jest stabilny i znajduje się pod opieką zespołu amerykańskich i włoskich lekarzy – przekazano w oświadczeniu federacji.
Dyrektor sportowy federacji Anouk Patty w rozmowie z agencją AP zaznaczył, że powrót do zdrowia będzie wymagał czasu.– Będzie z nią dobrze, ale to będzie długotrwały proces. Ten sport jest brutalny i ludzie muszą pamiętać, że zawodnicy zjeżdżają z gór z ogromną prędkością – powiedział.
Silne emocje po dramatycznym wypadku towarzyszą rodzinie narciarki. Ojciec zawodniczki, Alan Kildow, w rozmowie ze szwedzkim dziennikiem „Expressen” nie krył rozpaczy.– To dzień pełen smutku. To niefortunny błąd – powiedział.
Zapytany o swoje samopoczucie, odpowiedział krótko:– Strasznie.
Ojciec zawodniczki odniósł się również do spekulacji dotyczących wcześniejszych problemów zdrowotnych córki.– To nie ma nic wspólnego z kontuzją. Uderzyła barkiem w bramkę – podkreślił.

Do sytuacji odniósł się trener Vonn i były mistrz olimpijski Aksel Lund Svindal. W wiadomości przesłanej do NRK zaznaczył:– Nie wiemy jeszcze zbyt wiele. Jest badana w szpitalu. To niesamowicie smutne po tym, jak ciężko pracowała, żeby wrócić.
Ekspert NRK Lars Elton Myhre podkreślił, że decyzję o starcie trudno oceniać dopiero po wypadku.– Bardzo łatwo jest teraz powiedzieć, że nie powinna startować – stwierdził.
Była alpejka Maria Tviberg, komentując sytuację w studiu olimpijskim NRK, zaznaczyła, że zawodniczka była świadoma ryzyka.– Zawsze trzeba brać pod uwagę, że coś może się wydarzyć. To sport wysokiego ryzyka. Tę decyzję podjęła razem z Akslem Lundem Svindalem – powiedziała.
Jak relacjonował reporter NRK, po upadku Vonn na trasie zapadła całkowita cisza. Dyrektor sportowy norweskiej kadry alpejskiej Claus Ryste mówił o ogromnym szoku.– To wstrząs dla wszystkich. Bardzo współczuję Lindsey. Mamy nadzieję, że wszystko skończyło się lepiej, niż wyglądało – powiedział.
Według relacji NRK zawodniczka po upadku krzyczała z bólu do obsługi trasy:– Zdejmijcie je! Proszę, zdejmijcie je! Au! Nie mogę zdjąć nart!
Narciarka została przetransportowana do szpitala śmigłowcem ratunkowym. Komentator NRK Carl Andreas Wold podsumował dramatyczne wydarzenia słowami: -To spektakularne i tragiczne, że tak miało się zakończyć dla Lindsey Vonn. Mogła zostać bohaterką dnia, a zamiast tego została zabrana śmigłowcem.

Lindsey Vonn zakończyła karierę w 2019 roku, jednak po sześciu latach przerwy zdecydowała się na powrót do rywalizacji. Startowała mimo poważnych problemów zdrowotnych – braku więzadła krzyżowego w jednym kolanie oraz tytanowej protezy w drugim.
Amerykanka ma w dorobku złoty medal olimpijski zdobyty w zjeździe podczas igrzysk w Vancouver w 2010 roku. Jej powrót miał być jedną z najgłośniejszych historii tegorocznych igrzysk, jednak zakończył się dramatycznym wypadkiem, który ponownie stawia pod znakiem zapytania jej sportową przyszłość.
Źródło: Reuters, Expressen, NRK, AP
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz