Zimowe igrzyska olimpijskie 2026 w Cortinie d’Ampezzo przyniosły dramatyczne sceny na trasie kobiecego zjazdu. Po głośnym upadku Lindsey Vonn kolejną ofiarą jednej z najbardziej niebezpiecznych konkurencji narciarstwa alpejskiego została reprezentantka Andory, Cande Moreno. Dla 25-letniej zawodniczki debiut olimpijski zakończył się poważną kontuzją i natychmiastowym transportem do szpitala.
Dramatyczny debiut olimpijski Cande Moreno
Cande Moreno wystartowała w niedzielnym zjeździe olimpijskim z numerem 26. Był to jej pierwszy występ na zimowych igrzyskach olimpijskich, który zamiast sportowego sukcesu zamienił się w dramat. Andorska narciarka popełniła błąd po długim skoku na trasie Olimpia delle Tofane, straciła kontrolę nad nartami, a następnie z dużą siłą uderzyła w bandy zabezpieczające.
Zawodniczka natychmiast upadła i pozostała na śniegu w ogromnym bólu. Służby medyczne szybko wkroczyły do akcji, a Moreno została przetransportowana śmigłowcem do szpitala. Badania wykazały zerwanie więzadeł krzyżowych w lewym kolanie, co oznacza dla niej koniec rywalizacji na igrzyskach.
Cortina pechowa dla reprezentantki Andory
To nie pierwszy raz, gdy Moreno doznała poważnej kontuzji właśnie na tej trasie. W 2024 roku, startując w Cortinie d’Ampezzo, narciarka zerwała więzadła w prawym kolanie. Tym razem dramat powtórzył się podczas najważniejszego startu w jej dotychczasowej karierze.
Seria poważnych urazów sprawia, że włoski ośrodek narciarski stał się dla zawodniczki wyjątkowo pechowym miejscem. Jej olimpijski debiut, który miał być przełomowym momentem sportowej kariery, zakończył się koszmarem i długą rehabilitacją.
Niebezpieczna twarz olimpijskiego zjazdu
Kobiecy zjazd podczas ZIO 2026 zapisał się jako jedna z najbardziej dramatycznych konkurencji tegorocznych igrzysk. W cieniu medialnego upadku amerykańskiej gwiazdy Lindsey Vonn również inni zawodnicy odczuli brutalność najszybszej konkurencji narciarstwa alpejskiego.
Zawody zebrały bolesne żniwo, a eksperci ponownie zwracają uwagę na ogromne ryzyko związane ze zjazdem, gdzie prędkości przekraczają 120 km/h. W rywalizacji udział wzięła także jedyna reprezentantka Polski w tej konkurencji, Ilka Štuhec, która zajęła 15. miejsce.
Dla Cande Moreno igrzyska zakończyły się przedwcześnie, jednak środowisko narciarskie już teraz podkreśla jej determinację i wolę walki. Przed Andorką długa rehabilitacja i walka o powrót na stok, który jak dotąd okazywał się dla niej wyjątkowo bezlitosny.
Źródło Siol.Net
1 0
Ilka z Polski? Nowość i szacunek, mamy kompletną kadrę, do tej pory brakowało nam dziewczyny w zjeździe...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz