Polski Komitet Olimpijski zmienił powołania w narciarstwie alpejskim na igrzyska, zarzucając Polskiemu Związkowi Narciarskiemu brak transparentności i niespójność w podejmowaniu decyzji.
Polski Komitet Olimpijski zdecydował się na bezprecedensowy ruch wobec działań Polskiego Związku Narciarskiego. Chodzi o powołania w narciarstwie alpejskim na zbliżające się igrzyska. Zdaniem władz PKOl procedura zastosowana przez PZN była nieczytelna i niespójna z wcześniej ogłoszonymi zasadami, dlatego skład reprezentacji został skorygowany uchwałą zarządu.
– PKOl stanął po stronie zawodników. Jednogłośnie uznaliśmy, że decyzje PZN wymagają zmiany – podkreślał prezes PKOl Radosław Piesiewicz podczas briefingu w Centrum Olimpijskim w Warszawie.
W efekcie do kadry włączono Anielę Sawicką oraz Michała Jasiczka, kosztem Nikoli Komorowskiej i Piotra Habdasa.
W przypadku rywalizacji wśród kobiet kluczowe okazały się wyniki sportowe. Sawicka była drugą Polką w rankingu FIS, jednak pierwotnie pominięto ją w powołaniach. Związek argumentował, że zawodniczka ma możliwość startu tylko w jednej konkurencji, podczas gdy Komorowska spełniała kryteria do pełnego programu. Jak się później okazało, PZN zmienił swoją decyzję, ale nie poinformował o tym opinii publicznej. W międzyczasie Komorowska opublikowała oświadczenie o rezygnacji z igrzysk, tłumacząc ją falą hejtu.
[ZT]140089[/ZT]
Kontrowersje pojawiły się także przy wyborze męskiego reprezentanta. Jak zaznaczył Piesiewicz, jeden z zawodników nie otrzymał wsparcia finansowego na przygotowania, mimo że środki z Ministerstwa Sportu i Turystyki zostały na ten cel przekazane.
– To rodzi poważne pytania o równe traktowanie sportowców – ocenił prezes PKOl.
Nie zabrakło również krytyki pod adresem prezesa PZN Adama Małysza, który nie uczestniczył w posiedzeniu zarządu PKOl.
– Przy tak istotnej sprawie obecność prezesa związku byłaby naturalna. Zamiast tego znów może się okazać, że o wszystkim dowiedział się z mediów – mówił Piesiewicz.
Sportowym punktem odniesienia dla całej dyskusji pozostaje Maryna Gąsienica-Daniel. Liderka polskiej kadry alpejek w tym sezonie dwukrotnie zajmowała piąte miejsce w slalomie gigancie Pucharu Świata i to ona ma być filarem reprezentacji podczas igrzysk.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz