I wszystko jasne Tour de Ski. W dwudziestym Tour de Ski najlepsza okazała się Amerykanka Jessie Diggins, która wyprzedziła Austriaczkę Teresę Stadlober i Norweżkę Heidi Weng. Bohaterką dzisiejszego podbiegu była jednak Karoline Simpson-Larsen, która dość zdecydowanie wygrała wspinaczkę wyprzedzając Diggins i Weng. Z dobrej strony zaprezentowały się Monika Skinder i Eliza Rucka-Michałek.
Diggins miała bardzo dużą przewagę na starcie, ale nie odpuściła dzisiejszego biegu. Zajęła w nim drugie miejsce pokazując zawodniczkom za nią w klasyfikacji kto w biegach rządzi. Przegrała tylko z Karoline Simpson-Larsen, ale ta na znakomity wynik nie miała szans. I tak dzięki świetnemu biegowi skończyła Tour na siódmym miejscu. Ostatecznie Diggins wygrała o 2:17.7 min. nad Stadlober, która z Weng przegrała podium we wspinaczce, ale ostatecznie jednak była górą - na finiszu odrobiła to, co wcześniej straciła do Austriaczki.
Nas cieszy dobry start Polek - Eliza Rucka-Michałek była dziś 16., zaś Monika Skinder - 24. Ostatecznie w Tour obie zmieściły się w czołowej trzydziestce. Eliza była 25., zaś Monika - 29. To naprawdę dobry wynik. Znacznie gorzej (43. i 44. miejsce na 45 sklasyfikowanych zawodniczek) wypadły Aleksandra Kołodziej i Magdalena Kobielusz.
źródło: wiadomość własna
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz