Za nami inauguracyjne zawody Pucharu Świata w biegach narciarskich, które już tradycyjnie odbyły się w Ruce. W sezonie olimpijskim 2025/2026 premierowym startem dla kobiet i mężczyzn były biegi na dystansie 10 kilometrów stylem klasycznym. Wśród pań, podobnie jak rok temu, zwyciężyła Frida Karlsson, która została pierwszą liderką klasyfikacji generalnej. Oprócz Szwedki na podium stanęły Heidi Weng i Moa Ilar. Z kolei w biegu mężczyzn, który był niezwykle emocjonujący i trzymał w napięciu do ostatniej chwili, triumfował Martin Loewstroem Nyenget. Drugie miejsce zajął Johannes Hoesflot Klaebo, a trzecie Austriak Mika Vermeulen, dla którego było to historyczne pierwsze podium w biegu rozgrywanym stylem klasycznym. Najlepiej z grona Biało-Czerwonych spisała się Monika Skinder, która zajęła 39. miejsce.
Bieg na 10 kilometrów stylem klasycznym zainaugurował zmagania biegaczy i biegaczek narciarskich w sezonie 2025/26. Jako pierwsze na trasie w Ruce pojawiły się panie, wśród których ciężko było wskazać stuprocentową faworytkę. Największe szanse dawano jednak reprezentantkom Szwedki, które w ostatnich latach prezentowały świetną formę na początku sezonu i wygrywały klasyczną "10". Tym razem nie było inaczej. Zwycięstwo odniosła Frida Karlsson, która objęła prowadzenie na trzecim kilometrze i nie oddała go do samego końca. Biegaczka z Kraju Trzech Koron minęła linię mety z czasem 25:31.8 i drugi rok z rzędu okazała się bezkonkurencyjna na tym dystansie podczas inauguracyjnych zawodów.
Drugie miejsce zajęła Heidi Weng, która miejsce na podium wywalczyła sobie w drugiej części dystansu. Na półmetku Norweżka była bowiem dopiero szósta, ale dzięki świetnej postawie na kolejnej pętli zdołała przesunąć się na drugą lokatę i przegrała jedynie z Fridą Karlsson (+10,5 sek). Na trzeciej pozycji uplasowała się Moa Ilar (+18,3 sek), która w końcówce okazała się lepsza od Ebby Andersson (+21,2 sek). W czołowej piątce finiszowała także obrończyni Kryształowej Kuli Jessie Diggins (+27,6 sek).
Kolejne lokaty zajęły: Kristin Austgulen Fosnaes, Teresa Stadlober, Karoline Simpson-Larsen, Krista Parmakoski i Jasmi Joensuu. W Ruce wystartowały również reprezentantki Polski. Najwyżej sklasyfikowana została Monika Skinder, która zajęła 39. miejsce. Strata naszej zawodniczki do najlepszej w piątek Karlsson wyniosła +2:23 min. Na 53. lokacie finiszowała Aleksandra Kołodziej, a na 63. Andżelika Szyszka.
Po paniach na trasie biegu na dystansie 10 kilometrów techniką klasyczną pojawili się panowie. Faworytem rywalizacji wydawał się Johannes Hoesflot Klaebo, który świetnie spisywał się w przedsezonowych zawodach w Beitostoelen. Plany Norwegowi zamierzali jednak pokrzyżować jego rodacy czy Fin Iivo Niskanen, który jest specjalistą od stylu klasycznego i od lat dobrze radzi sobie na trasie w Ruce.
Sam bieg był niezwykle emocjonujący i do samego końca trudno było wskazać zwycięzcę, gdyż różnice w czołówce na poszczególnych punktach pomiaru były minimalne. Ostatecznie z wygranej cieszył się Martin Loewstroem Nyenget, który, podobnie jak Karlsson, objął prowadzenie na trzecim kilometrze i potem stopniowo powiększał przewagę nad swoimi rywalami by na półmetku wynosiła ona niemal osiem sekund. W drugiej części dystansu Norweg stracił nieco z wypracowanego zapasu i na dwa kilometry przed metą jego zapas nad Johannesem Hoesflotem Klaebo to były zaledwie dwie sekundy. Finiszowe metry obaj biegacze pokonali jednak w niemal identycznym tempie i to pozwoliło Nyengetowi odnieść zwycięstwo. Drugie miejsce zajął norweski dominator Klaebo, który przegrał ze swoim rodakiem o +2,1 sek.
Na trzecim miejscu, dość niespodziewanie, uplasował się Mika Vermeulen. Austriak od początku biegu trzymał się w czołówce, ale w drugiej części dystansu jeszcze przyspieszył i dzięki temu po raz pierwszy w karierze stanął na podium Pucharu Świata w biegu rozgrywanym stylem klasycznym Jego strata do triumfatora wyniosła +4,2 sek. Tuż za czołową trójką finiszował Andreas Fjorden Ree (+10,3 sek), a piąty był faworyt gospodarzy Iivo Niskanen (+12 sek), który w końcówce dość mocno opadł z sił i stracił swoje miejsce na podium.
Trzy kolejne lokaty zajęli Norwegowie: Erik Valnes, Mattis Stenshagen i Didrik Toenseth. Czołową dziesiątkę zamknęli Edvin Anger i Hugo Lapalus.
Reprezentanci Polski pojawili się na starcie piątkowego biegu w Ruce, ale nie liczyli się w walce o wysokie lokaty. Dominik Bury był dopiero 72. ze stratą +2:11.8 min, Piotr Jarecki zajął 74. miejsce, a Sebastian Bryja finiszował na 77. pozycji.
Źródło: informacja własna
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz