Pjongczang 2018: Jaśkowiec do Kowalczyk: “Dziękuję Ci za poświęcenie”

Brązowe medalistki z Falun w sprincie drużynowym Justyna Kowalczyk i Sylwia Jaśkowiec kolejny raz udowodniły, że ten duet stać na dobre rezultaty. Siódme miejsce trzeba nazwać sukcesem, zwłaszcza po wielu problemach zdrowotnych Sylwii. – Jesteśmy bardzo zadowolone – mówiła po biegu Kowalczyk.

– Trenowałam specjalnie tę łyżwę, by nie zawieść na igrzyskach koleżanki – powiedziała w rozmowie ze Sport.onet.pl Justyna Kowalczyk, dla której dzisiejszy start zakończył się najlepszym dotychczasowym rezultatem osiągniętym podczas Igrzysk Olimpijskich w Pjongczangu. Zanim Polki mogły walczyć o siódme miejsce trzeba było awansować z trudnego półfinału. Nie udało się awansować bezpośrednio, ale świetny czas pozwolił na to. A warunki na trasie były dzisiaj wymagające. – Gdybyśmy spróbowały oszczędzić się w półfinale w którymś momencie, to nie byłoby nas w finale – mówiła Sylwia Jaśkowiec.

Polki, które w tej konkurencji zdobyły w Falun medal, musiały dzisiaj mierzyć się nie tylko z rywalkami, ale także z wieloma problemami na jakie napotykały w ostatnich latach. Justyna Kowalczyk po problemach z depresją włożyła wiele siły, aby wrócić do czołówki a Sylwia Jaśkowiec przez ponad dwa lata zmagała się z kontuzjami. – Wygrałyśmy z bardzo mocnymi zespołami, a z innymi walczyłyśmy – komentowała Kowalczyk. – Trenowałam specjalnie tę łyżwę, by nie zawieść na igrzyskach koleżanki – dodawała. Miejsce w ósemce to oczywiście gwarancja stypendium. O ile nie wiadomo, czy Justynę zobaczymy w przyszłym sezonie, o tyle Sylwia z pewnością z tego skorzysta. – Dziękuję ci za wielkie poświęcenie. Tak wypracowałaś tę łyżwę, że byłam z ciebie dumna na podbiegach. To nasze siódme bardzo cieszy. Przerosło nawet ono nasze oczekiwania, bo po analizie drużyn, ósma pozycja była realna. My zrobiłyśmy coś więcej i to bardzo cieszy – skomentowała Jaśkowiec. Przed naszymi zawodniczkami został już tylko jeden start na tych igrzyskach. Będzie to niedzielna rywalizacja na 30 km stylem klasycznym, na którą szczególnie nastawiała się Justyna.

Źródło: Sport.onet.pl

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.