Piotr Żyła znów zaskoczył. Co zrobił ze złotym medalem? [WIDEO]

fot. M. Król

Za Piotrem Żyłą, udany sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich. W jego trakcie zdobył 3 medale mistrzowskie – 2 brązowe drużynowo i jeden złoty indywidualnie. Ponadto zajął 7 miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, 10. w Pucharze Świata w lotach, a także 5. miejsce w wymagającym Turnieju Czterech Skoczni. Postanowiliśmy zapytać naszego mistrza świata, jaki to był dla niego sezon.

fot. M. Król

Krzysztof Wichowski: Mówimy sezon 2020/21, myślimy niezwykle udany sezon dla Piotra Żyły. Gdybyś mógł ocenić sezon zimowy w skali od 1 do 10, to jaką byś dał sobie ocenę?

Piotr Żyła: Nie wiem, czy dam radę siebie ocenić w takiej skali. Na pewno był to jeden z najlepszych sezonów w moim wykonaniu. Szczerze powiedziawszy… nie wiem. Na pewno do 10 wiele jeszcze brakuje. Wszystko w trakcie tego sezonu szło tak jak chciałem, wiadomo czasami tak bywa, że raz jest lepiej, a raz gorzej. Jestem zadowolony z przebiegu jaki miał ten sezon.

Ten sezon zdecydowanie różnił się od innych, wszystko przez pandemię. Jednak właśnie dzięki temu, mogłeś zasmakować lotów narciarskich w grudniu. Jak myślisz, loty w grudniu to dobry pomysł?

Czy ja wiem? Nie ma raczej większego znaczenia, czy loty będą odbywać się w grudniu, czy w marcu. Loty zawsze sprawiają przyjemność, także im więcej lotów tym lepiej.

No dobra, to w takim razie co lepsze? Planica w zimowym anturażu, przy jupiterach, czy jednak tradycyjna marcowa skąpana w słońcu?

W tym roku ta Planica wypadła inaczej. Z racji faktu iż Raw Air odwołano, była 2 tygodniowa przerwa i w Słowenii wypadło się już tak trochę z rytmu, także mimo marca to też nie był ta tradycyjna Planica, którą wszyscy znamy. Oczywiście w grudniu też była nietypowa. Jednak kibice sporo dodają do tej atmosfery, z nimi to dużo lepiej wygląda. Myślę, że obie te Planice (grudniowa i marcowa przyp. red.), były by ciekawsze gdyby były w większej normalności z kibicami.

Ostatnio w norweskich mediach, pojawiła się rozmowa z Halvorem Egnerem Granerudem, w której stwierdził, że Kryształowa Kula ma dla niego charakter destrukcyjny, dlatego też przeniósł ją do swoich rodziców. Ty masz podobnie z medalem z Oberstdorfu? Co z nim zrobiłeś, masz go cały czas przy sobie?

Ja nigdy nie trzymam swoich trofeów w domu z podobnych powodów. To Ci przypomina, że jesteś dobry i że nie trzeba nic robić, a jednak gdy chce się być cały czas na najwyższym poziomie, to trzeba dążyć do czegoś więcej. A jak się już coś osiągnęło to się potem w takie lenistwo już wpada. Pewnie przypomina mu to, że osiągnął już jakiś swój cel i już nie musi jakoś pracować i pewnie dlatego wywiózł to do mamy.

Twoje medale trzymasz poza domem, to znaczy gdzie dokładniej?

Ja też w sumie trzymam je u rodziców. Oni zrobili u siebie można powiedzieć taką mini galerię i tam na bieżąco dorzucam swoje trofea. Medale w miarę szybko pojechały też tam.

Lahti 2017, Oberstdorf 2021 co łączy te lata i te miejscowości?

Trudno powiedzieć, na pewno ciekawe miejsca i dobre wspomnienia, ponieważ w obu latach zdobyłem medale, w zasadzie takie same. Także dobre miejsca, dobre imprezy mistrzowskie, bardzo je lubię.

Zastanawiam się, który medal był bardziej niespodziewany, ten brązowy w Lahti, czy złoty w Oberstdorfie? Zastanawia mnie też, dlaczego przed skokiem w drugiej serii mistrzowskiego konkursu w Niemczech, śmiałeś się na belce?

Zdecydowanie ten w Lahti był bardziej niespodziewany, ponieważ po tym 6 miejscu w pierwszej serii nie spodziewałem się, że tak to się skończy. W drugim skoku poszedłem tam na “ful gaz” i można powiedzieć, że gdyby ktoś przed konkursem mi mówił, że zdobędę medal, to chyba bym go wyśmiał, ale stało się. Z kolei w Oberstdorfie, to tak głupio mi powiedzieć, ale spodziewałem się tego. Czułem, że to może być mój dzień. Jeszcze przed serią próbną czułem, że jestem w stanie zdobyć medal, a po próbnej powiedziałem sobie, “przecież mogę to wygrać” i faktycznie jak siedziałem na tej belce przed skokiem to czułem się jakbym już wygrał, w sumie dziwne uczucie.

Gdybyś miał wskazać jednego zawodnika spoza Polski, z którym najlepiej się dogadujesz, to kto to by był i dlaczego to będzie akurat Markus Eisenbichler?

Znaczy no nie wiem, nie dałbym rady wskazać jednego zawodnika, raczej z każdym się dogaduję, a z Markusem to akurat odkąd zaczęliśmy wspólnie w Pucharze Świata rywalizować, to gdzieś tam zawsze koło mnie się znajdował i zawsze mieliśmy wewnętrzne konkurencje. Jak się było na tym 15 miejscu, czy coś to patrzyło się, na którym miejscu się znajduje Markus. Patrzę jest 17., to mówię “dobrze Markus, wygrywam” i z drugiej strony on też to samo. Tak konkurujemy od można by powiedzieć 2012 roku, no i już tak zostało, że zawsze coś ciekawego sobie wymyślimy z Markusem.

Źródło: Informacja własna