Norwegowie opuszczą Tour de Ski? Boją się koronawirusa

fot. M. Rudzińska

fot. M. Rudzińska

W norweskich mediach coraz częściej pojawiają się sugestie, że reprezentanci Kraju Fiordów opuszczą rozpoczynający się 1 stycznia cykl Tour de Ski. Kadra Wikingów obawia się bowiem podróży, które mogłyby narazić zawodników na zakażenie koronawirusem. – Tu chodzi o zdrowie – mówi dyrektor sportowy reprezentacji Espen Bjervig dla TV2

Tour de Ski bez reprezentantów Norwegii? Ten scenariusz jest coraz bardziej prawdopodobny. Reprezentanci Kraju Fiordów od dawna podkreślają bowiem, że w sezonie, w którym imprezą docelową będą mistrzostwa świata w Oberstdorfie, nie chcą ryzykować zakażenia koronawirusem, a ciągłe podróże z kraju do kraju zwiększają szanse na zachorowanie. Podczas TdS zawodnicy musieliby przemieszczać się z Val Mustair do Toblach, a następnie do Val di Fiemme, co – zdaniem Norwegów – stwarza ryzyko wysłania całej kadry na kwarantannę.

Gdy przemieszczamy się z miejsca na miejsce autobusem, bardzo trudno jest ustalić, kto jest uważany za bliski kontakt. Może to doprowadzić do tego, że cały zespół będzie musiał odbyć kwarantannę – tłumaczy dyrektor sportowy reprezentacji Norwegii w biegach narciarskich Espen Bjervig.

Norwegowie uważają, że najlepszą opcją na rozegranie Tour de Ski byłoby zorganizowanie zawodów w jednym miejscu bez konieczności przemieszczania się z miasta do miasta. Jeśli FIS nie zdecyduje się na taki scenariusz, to – jak mówi Bjervig – biegacze z Kraju Fiordów nie będą szczególnie chętni do występu w Tourze. – Pytanie brzmi czy jesteśmy gotowi, aby podjąć ryzyko w sezonie z mistrzostwami świata. Tu przecież chodzi o zdrowie zawodników – mówi. – Gdyby to zależało ode mnie, to Tour de Ski odbyłoby się w jednym miejscu – dodaje Bjervig cytowany przez TV2.

Kilku reprezentantów Norwegii już potwierdziło, że w grudniu nie pojawi się na trasach Pucharu Świata, a Emil Iversen poinformował nawet, że opuści rozpoczynający się 1 stycznia Tour de Ski. – Nie wystartuję w Tour de Ski. Podejmowanie ryzyka w obecnej sytuacji absolutnie nie jest wskazane. W tym roku ważne są dla mnie tylko mistrzostwa świata. Wreszcie będę miał okazję, żeby sprawdzić jaką wypracuję formę trenując, a nie startując we wszystkich biegach – zaczął Norweg. – Cały świat jest teraz w szczególnej sytuacji. Ja nie mam jeszcze w dorobku medalu z mistrzostw świata, więc to mój cel. Myślę, że ludzie to zrozumieją – dodał Iversen.

Z grudniowych zawodów pucharowych zrezygnował także Johannes Hoesflot Klaebo. Lider klasyfikacji generalnej nie podjął jednak decyzji czy wystartuje w 15. edycji prestiżowego cyklu TdS. – Myślę, że podróżowanie między krajami jest teraz całkowicie niewskazane. Nie zamierzam się narażać. Wydaje mi się, że narciarstwo biegowe i rywalizacja nie są tak ważne w porównaniu z pandemią, która teraz szaleje na całym świecie – zaznaczył trzykrotny mistrz olimpijski cytowany przez NRK.

Źródło: NRK / TV2 / informacja własna