fot. Tomasz Markowski

Nadszedł czas na rywalizację, która zawsze elektryzuje kibiców w całej Polsce. Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym. Do rywalizacji w Oberstdorfie stają zawodnicy i zawodniczki rywalizujące w biegach narciarskich, kombinacji norweskiej i skokach narciarskich. My oczywiście liczymy na medal w tej ostatniej dyscyplinie.

fot. Tomasz Markowski

Po raz pierwszy w historii skoczkowie i skoczkinie powalczą o tyle samo medali. Dojdzie bowiem do historycznej rywalizacji pań na skoczni dużej obok normalnej. Zarówno panowie i panie powalczą w drużynie – osobno, a także w mikście. Właśnie w skokach narciarskich liczymy na medale. Tytułu z Seefeld ze średniej skoczni będzie bronił przecież Dawid Kubacki. Kamil Stoch był wtedy drugi. Medalowy potencjał mają też Piotr Żyła i Andrzej Stękała, a także oczywiście cała drużyna. Konkurencja ze strony Norwegów (Halvor Egner Granerud!) czy Niemców (Markus Eisenbichler, Karl Geiger) będzie jednak olbrzymia. Liczyć się może też Japończyk Ryoyu Kobayashi. Wśród pań i w mikście nie mamy co liczyć na medale, ale wierzymy że nasze skoczkinie pokażą się z dobrej strony. Do faworytek należeć będą niewątpliwie Sara Takanashi z Japonii, Nika Kriznar ze Słowenii oraz Austriaczki Daniela Iraschko-Stolz oraz Marita Kramer. Już pojutrze kwalifikacje pań na skoczni normalnej, panowie stają do rywalizacji w piątek.

Żadnej rewolucji nie ma w biegach narciarskich. Rywalizacja odbędzie się tradycyjnie w sześciu konkurencjach. Sprintach techniką klasyczną, biegu masowym łączonym tzw. skiathlonie (panie na 15 km, panowie na 30 km), biegu indywidualnym techniką dowolną (panowie 15 km – panie 10 km) i biegu masowym długim techniką klasyczną (panie na 30 km, panowie na królewskim dystansie 50 km). Powalczą też sztafety sprinterskie (techniką dowolną) i długie (4×10 km panowie, 4 x5 km panie). Faworyci to oczywiście Norwegowie i Norweżki, którzy to odpuścili większość sezonu. Ale nie będzie im łatwo. Therese Johaug okazała się do pokonania. Świetne są Szwedki (Maja Dahlqvist, Linn Svahn) i Amerykanki (liderka PŚ Jessie Diggins, Rosie Brennan). W sprintach dużo do powiedzenia ma Słowenka Annamarija Lampic i Szwajcarka Nadine Faehndrich. Świetne są też nie startujące pod swoją flagą Rosjanki z Juliją Stupak na czele. Wśród panów Rosjanie mogą zdominować rywalizację i dużo medali może powędrować pod flagę FIS. Aleksander Bolszunow, Iwan Jakimuszkin, Denis Spicow, Gleb Retiwych, Andriej Mielniczenko, Jewgienij Biełow – same potęgi. Federico Pellegrino z Włoch w sprintach będzie się liczył tak jak i Francuzi (jak Lucas Chanavat). Choć znowu może pulę zgarnąć Johannes Klaebo, albo inny z Norwegów. Zobaczymy, na pewno będą mocni.

Na MŚ zadebiutują kombinatorki norweskie (Gundersen – skocznia normalna, bieg na 5 km), które – choć w mało efektownych okolicznościach – doczekały się swojego PŚ. Tam niestety odbyły się jedne zawody, które wygrała Tara Geraghty-Moats z USA przed Gydą Westvold Hansen (Norwegia) oraz Anju Nakamurą z Japonii. Za rzadko jednak odbywają się zawody na najwyższym poziomie, by można podjąć się spekulacji, kto wygra. Panowie powalczą o cztery komplety medali. Szkoda, że konserwatywny jak zwykle FIS dalej idzie w ograny do bólu schemat i obydwie rywalizacje indywidualne to będzie Gundersen i bieg na 10 km. Jedyna różnica będzie polegała na tym, iż skocznia za pierwszym razem będzie normalna, za drugim – duża. Szkoda, bo na MŚ można zorganizować choćby bieg masowy, albo sprint. Drużyny powalczą w sprintach (2×7,5 km, duża skocznia) i tradycyjnie 4×5 km i skocznia normalna. Główni faworyci to oczywiście Jarl Magnus Riiber z Norwegii, Ilka Herola z Finlandii, Akito Watabe z Japonii i silna grupa Niemców – Vinzenz Geiger, Fabian Riessle, Eric Frenzel.

Oczywiście mistrzostwa mogą mieć swojego negatywnego bohatera w postaci choroby COVID-19 i wirusa SARS-COV-2. To oczywiście niestety od ponad roku nasza “nowa normalność”. Niemniej o ile w biathlonowych i alpejskich MŚ nie wpłynęła na rywalizację, to częstość testów w Oberstdorfie może wyeliminować w ostatniej chwili niejednego faworyta – czego oczywiście nikt sobie nie życzy. Oby jednak te czarne prognozy się nie spełniły.

Plan transmisji

Partner relacji z MŚ w Oberstdorfie 2021:

Szczegółowy program MŚ w Oberstdorfie 2021 znajdziecie tutaj.

Raport Specjalny – MŚ w Obertsdorfie 2021 – kliknij poniżej

%d bloggers like this: