Kolejna zima bez Bjornsena i Wicka

Amerykański biegacz narciarski, Erik Bjornsen i Niemiec, Thomas Wick ogłosili za pomocą portali społecznościowych, że sezon 2019/2020 był ich ostatnim. 

Erik Bjornsen pokazał się światu w 2007 r. w zawodach US Super Tour rozgrywanych w jego ojczystym kraju, gdzie zajął 42. miejsce w sprincie techniką dowolną. Przez kilka lat startował w konkursach niższej rangi, jednak nigdy nie stawał w nich na podium. Najlepsze rezultaty podczas Mistrzostw Świata młodzieży w 2011 roku uzyskał w estońskim Otepää, gdzie zanotował dziesiąty wynik w sztafecie i czternasty w sprincie klasykiem.  

Amerykanin zadebiutował w Pucharze Świata podczas zawodów rozgrywanych w kanadyjskim Quebecku w 2012 roku, gdzie zajął 66. miejsce w sprincie, zaś pierwsze punkty zdobył dopiero w 2014 roku, kiedy to w Toblach w biegu na 15 km klasykiem uplasował się na osiemnastej pozycji. 2 grudnia 2018 roku stanął pierwszy i zarazem ostatni raz na podium w PŚ. W zawodach na 15 km stylem klasycznym w Lillehammer zajął wówczas 3. miejsce. Jego największy pucharowy dorobek to 121 pkt i 50 lokata w sezonie 2017/2018.  Nigdy nie stanął na podium podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich. W Pjongczangu i Sochi zanotował swój najlepszy wynik, którym było 6. miejsce w sprincie drużynowym stylem klasycznym. Podczas mistrzostw świata w fińskim Lahti w 2017 roku, w tej samej konkurencji był 5.  

W wieku 28 lat postanowił zakończyć sportową karierę. Taką samą decyzję głosił także jego rówieśnik, Thomas Wick. Niemiecki biegacz narciarski w Pucharze Świata wystartował pierwszy raz  w 2013 roku podczas zawodów Oberhofie rozgrywanych w ramach cyklu Tourd De Ski, gdzie zakończył rywalizacje na 70. miejscu. Na pierwsze punkty PŚ musiał czekać ponad 3 lata, kiedy to w konkursie  rozgrywanym w Pjongaczngu w 2017 roku był jedenasty. Jego największe sportowe osiągniecie to srebro i brąz podczas Mistrzostw Świata Juniorów. Pierwszy krążek zdobył w Praz de Lys – Sommand  w 2009 roku, zaś drugi rok później w Hinterzarten.

– Najważniejsze jest to, że żyjesz marzeniami i nigdy nie przestajesz wierzyć w to, o co warto dążyć. Pokonywanie lęków i wątpliwości, opanowanie strachu przed nieznanym. Konsekwentne wypróbowywanie nowych sposobów, także na ryzyko niepowodzenia. Strach nie jest miłe uczucie. Tym bardziej ważne jest pokonanie ich, aby znaleźć szczęście za nimi – napisał na swoim  Instagramie Wick.

Źrodło: fis-ski.com/ Instagram