Jedyne takie zawody amatorów w Polsce [foto] [wideo]

Spełnione marzenia, pierwsze skoki w życiu, sportowa rywalizacja i przy tym wspaniała zabawa. Tak w skrócie można opisać to, co działo się w minioną sobotę w malowniczej miejscowości Ruczynów, koło Buska Zdroju. Właśnie tam, na niewielkiej skoczni, rozegrano amatorskie zawody skoków narciarskich. – Zawody przerosły nasze najśmielsze oczekiwania – stwierdził Michał Chmielewski, jeden z organizatorów wydarzenia.

fot. Michał Chmielewski

Mateusz Seremak z Ruczynowa jakiś czas temu postanowił na swoim podwórku wybudować dla syna skocznie narciarską. Niezbyt wielką, bo jej rozmiar wynosi 5 metrów. Jako pierwsi o tym ciekawym projekcie poinformowali redaktorzy twitterowego profilu inSJders. To właśnie oni – Michał Chmielewski, Artur Bała oraz Mikołaj Szuszkiewicz – wpadli na pomysł organizacji zawodów amatorów właśnie na podwórku Seremaka. Ten, wraz z małżonką, zaprosił wszystkich na swój teren i tak doszło do imprezy, która na długo zapisze się w pamięci fanatyków skoków narciarskich w Polsce.

Przygotowania trwały tygodniami. – Bałem się. Dwa tygodnie miałem wyjęte z życiorysu, bo co rano budziłem się z myślą, żeby się tylko wszystko udało – opowiadał w trakcie wydarzenia Mateusz Seremak. Gospodarz sprawdzał pięć razy dziennie pogodę na zaplanowany termin zawodów. – W zasadzie nie było ze mną kontaktu. Możecie zapytać o to żonę. Miałem w głowie jeden temat: skoki, skocznia i zawody – dodawał. Na szczęście wszystko się powiodło.

Organizatorzy pierwotnie spodziewali się zgłoszeń około 15-20 osób. Musieli poczuć nie lada zaskoczenie, kiedy do startu w konkursie skoków dla amatorów zgłosiła się trzydziestka uczestników. Wśród nich byli ci, którzy skaczą hobbystycznie, trenują z myślą o przyszłości (chociażby Tymoteusz Cienciała), ale także osoby, które wcześniej nie próbowały tego sportu. Furorę zrobił 90-letni Jerzy Cienciała, który także chciał spróbować swoich sił. W pierwszej (i jedynej) konkursowej próbie uzyskał 1,50 m. Wzbudził podziw, który publiczność (zgromadzona w liczbie osób nawet stu) wyraziła gromki oklaskami.

Cała rywalizacja, niczym mistrzostwa świata w lotach, składała się z czterech serii skoków. Zasady punktacji były jednak inne. Nikt nie oceniał stylu. Odległości mierzono co do centymetra. Za podpórkę odejmowała połowę punktu, a za upadek jeden punkt. Te historyczne zawody padły łupem Dawida Kaszuby z klubu ZKN Sokół Zagórz. 23-letniemu zawodnikowi zmierzono najpierw 4,75 m. W trzech kolejnych próbach Kaszuba uzyskiwał już po pięć metrów, co oznaczało ustanowienie nowego rekordu obiektu (19,75 pkt.). Druga lokata przypadła Jakubowi Radziszewskiemu (4,50 m; 4,25 m; 4,75 m; 4,50 m; 18 pkt.), a trzecia Tymoteuszowi Cienciale (4,50 m; 4,25 m; 4,00 m; 4,50 m; 16,75 pkt.).

Organizatorzy już myślą o kolejnej edycji przedsięwzięcia. – Zawody, i mówię to najzupełniej szczerze, przerosły nasze najśmielsze oczekiwania – przyznał Michał Chmielewski. – I będzie druga edycja, kto wie, może i pod patronatem PZN – dodawał.

Źródło: Skoki amatorów Ruczynów 2020. AFTERMOVIE / Michał Chmielewski / Informacja własna

Pełne wyniki zawodów

%d bloggers like this: