Alpejskie MP w Szczawnicy. Patrycja Florek i Michał Michalik z mistrzowskimi tytułami w slalomie

fot. PZN

Tego dnia pogoda nie rozpieszczała uczestników Mistrzostw Polski w Szczawnicy. Dodatnie temperatury oraz padający deszcz dały się we znaki narciarzom, którzy w sobotę rywalizowali na trasie slalomu. Ustawienia slalomu były długie i wymagające o czym świadczy ilość narciarzy, która ukończyła tego dnia zawody. Na wynikach sklasyfikowano tylko 20 zawodniczek oraz 36 zawodników.

fot. PZN

Pierwszy w karierze złoty medal w Mistrzostwach Polski Seniorów wywalczyła Patrycja Florek z Klubu Sportowego Narciarnia Nowy Sącz. 18-latka pewnie triumfowała w slalomie. – Po przekroczeniu linii mety czułam wielką radość, ale też niedowierzanie, bo wywalczenie pierwszego w karierze złotego medalu nie było łatwą sprawą – mówiła tuż po zawodach mistrzyni Polski. – Po pierwsze, jadąc jako 30. zawodniczka, nie miałam zbyt dobrych warunków. Po drugie, rywalki też jeżdżą naprawdę na wysokim poziomie, więc tym bardziej cieszę się z tego sukcesu – dodała z uśmiechem na twarzy. – Ostatnio moja dyspozycja była naprawdę dobra i bardzo wierzyłam w to i liczyłam, że jestem w stanie osiągnąć tutaj sukces, ale mimo wszystko zwycięstwo było dla mnie dużym zaskoczeniem – przyznała Patrycja Florek. – Zdecydowanie pierwszy przejazd był fajniejszy dla mnie, bo wszytko fajnie się ułożyło. Co do drugiego mam lekkie zastrzeżenie, ale łącznie uzyskałam najlepszy rezultat, więc bardzo się cieszę. Poza tym salom jest moją najlepszą konkurencją – stwierdziła. – Ustawienia były bardzo fajne i nie było raczej żadnych trudnych miejsc. Slalomy były raczej łatwe, ale na pewno we znaki dała nam długość przejazdu i mi osobiście pod koniec trasy powoli zaczynało brakować sił – podsumowała Patrycja Florek.

Srebrny medal zdobyła Maja Chyla z Klubu Sportowego Yeti. Natomiast na najniższym stopniu podium stanęła Oliwia Wróbel reprezentująca barwy klubu Team MB Szczyrk.

Złoty medal w rywalizacji mężczyzn w slalomie wywalczył Michał Michalik z KS AZS AWF Katowice. – Po przekroczeniu linii mety czułem ulgę i radość z tego zwycięstwa. Jestem naprawdę zadowolony ze swojej dyspozycji. Wracam po dwumiesięcznej przerwie i zdaję sobie z tego sprawę, że mogło być dzisiaj lepiej, ale mogło być też o wiele gorzej. Przyznam, że po tej kontuzji jestem zdecydowanie słabszy fizycznie, więc będą pracował nad tym, aby powrócić do formy – opowiedział Michał Michalik. – Czuję się dobrze zarówno w slalomie, jak i w gigancie, ale tym razem slalom wyszedł mi po prostu lepiej – dodał. – Warunki były dzisiaj niestety trudne i bardzo nieprzyjemne, ale trzeba potrafić walczyć w każdych warunkach. Ustawienia slalomu proste nie były, ale na treningach również ćwiczymy trudniejsze ustawienia, więc nie były one dla mnie zaskoczeniem. Zdecydowanie bardziej jestem zadowolony z mojego drugiego przejazdu – podsumował złoty medalista.

Wicemistrzem Polski w slalomie został klubowy kolega Michalika – Paweł Pyjas, a brązowy medal zdobył Bartłomiej Sanetra z MKS Skrzyczne Szczyrk.

Źródło: Anna Karczewska / PZN

GALERIA ZDJĘĆ POLSKIEGO ZWIĄZKU NARCIARSKIEGO

Mateusz Król
Obserwuj