Alpejskie lato: Sierpień #5 – Robinson chce postraszyć rywalki, powroty na śnieg i emocje Shiffrin

fot. resources.stuff.co.nz

Za nami ostatni tydzień wakacji, co dla fanów sportów zimowych oznacza, że sezon coraz bliżej. My, jak w każdą niedzielę “sezonu ogórkowego”, mamy dla was wieści ze świata narciarstwa alpejskiego.

fot. resources.stuff.co.nz

Rewelacja pierwszych zawodów minionego sezonu – Alice Robinson – znów zamierza namieszać w czołówce konkurencji technicznych. Reprezentantka Nowej Zelandii zapowiedziała, że w Sölden nie tylko się pojawi, ale zamierza “postraszyć rywalki”. 18-latka trenuje już na Stelvio i wkrótce dołączyć ma do niej Petra Vlhova. Włoskie media twierdzą, że będzie to groźny dla stawki duet, a wspólne treningi dodadzą paniom dodatkowych umiejętności (za neveitalia.it).

Emocjonalnie do ubiegłotygodniowej decyzji FIS-u podeszła najlepsza alpejka świata – Mikaela Shiffrin. Przypomnijmy, że Międzynarodowa Federacja Narciarska zdecydowała się odwołać zawody Pucharu Świata w Ameryce. – Wszyscy pewnie wiedzą, że Killington to moja ulubiona rasa. W tym roku będzie mi tego naprawdę brakowało – przyznała Shiffrin. Amerykanka ma nadzieję, że jej ulubiony stok wróci w przyszłym roku. – Aby mieć znowu normalność, musimy jeszcze wiele zrobić – dodawała na Instagramie.

Alexis Pinturault wreszcie rozpoczął przygotowania na śniegu. Francuz kilka tygodni temu wyznał, że przeszedł koronawirusa. Niewiele wskazuje na to, aby choroba źle wpłynęła na jego możliwości. Po dwóch miesiącach ciężkiej pracy fizycznej, jeden z najlepszych ekspertów od konkurencji technicznych, wreszcie trenuje slalom w Les 2 Alpes. Wiadomo, że w kolejnym etapie Pinturault wybiera się do Saas-Fee.

Do treningów na śniegu po 12 miesiącach wróciła znana Austriaczka Stephanie Brunner. 26-latka ostatni raz w zawodach Pucharu Świata widziana była we Flachau w styczniu 2019 roku. Wówczas zdobyła 12 punktów za 19 miejsce. Po tych zmaganiach upadła podczas treningów i trzeci raz zerwała więzadła krzyżowe przednie lewego kolana. Z powrotem na śnieg tym razem Austriaczka czekała dłużej. Cierpliwości nauczyła ją kolejna kontuzja tego typu. Na razie nie wiadomo, czy zobaczymy ją w Sölden. – Pierwsze dni na śniegu już za mną, kolano zareagowało bardzo pozytywnie a każde ćwiczenie i trening były bezbolesne. W najbliższych tygodniach chcę powoli zbliżać się do swojego poziomu i dać sobie czas potrzebny, aby powrócić do Pucharu Świata – przyznała Brunner.

Źródło: Fondoitalia.it / Krone.at

%d bloggers like this: