Alpejskie lato: Czerwiec #3 – poważna kontuzja Caviezela, trzy warianty przeprowadzenia PŚ 2020/2021, radosne wieści od Johanny Schnarf

fot. Rosmarie Knutti / rk-photography.ch

fot. Rosmarie Knutti / rk-photography.ch

Mimo że pogoda za oknami nas nie rozpieszcza, to wczoraj o godzinie 23:44 rozpoczęło się astronomiczne lato. A my standardowo w niedzielę prezentujemy wam podsumowanie najważniejszych wiadomości tygodnia ze świata narciarstwa alpejskiego.

Poważnej kontuzji nabawił się Mauro Caviezel. Najlepszy zawodnik poprzedniego sezonu w supergigancie i siódmy alpejczyk całego cyklu, nabawił się kontuzji podczas treningowej gierki w unihokeja. Doznał rozdarcia ścięgna Achillesa. Szwajcar przeszedł operację, szacuje się, że przerwa w treningach potrwa od czterech do sześciu miesięcy. Jednak trzeba zwrócić uwagę, że w przypadku podobnych kontuzji u Aksela Lunda Svindala i Beata Feuza, wrócili oni z powodzeniem do zawodów już po czterech miesiącach.

Viktoria Rebensburg nie odczuwa większych problemów związanych z odniesioną kontuzją podczas supergiganta w Ga-Pa. Niemka wróciła już do treningów. Ze względu na koronawirusa musiała zmienić swoje dotychczasowe plany. W lato wyjeżdzała trenować do Argentyny, jednak obecnie jest to niemożliwe i w tym roku postanowiła zrezygnować już teraz z próby pojechania do Ameryki Południowej. Doświadczona alpejka wypowiedziała się również w wywiadzie dla portalu skiweltcup.tv o różnych wariantach przeprowadzenia MŚ w Cortinie d’Ampezzo. Uważa ona, że z pewnością nie może dojść do sytuacji, by czempionat we Włoszech odbył się w tym samym sezonie co  Igrzyska Olimpijskie w Pekinie. Stwierdziła, iż gdyby była prezydentem FIS-u, zrobiłaby wszystko, by rozegrać tę imprezę planowo w 2021 roku.

Podobne zdanie na ten temat ma Nicole Schmidhofer. Austriaczka zwraca uwagę na fakt, iż pomysł przeniesienia MŚ wychodzi ze środowisk, które nie mają pojęcia o stresie startowym, zarówno tym psychicznym jak i fizycznym. Aktualnie zawodniczka czeka na treningi z nowym trenerem – Florianem Scheiberem.

Felix Neureuther opowiedział w programie Blickpunkt Sport w bawarskiej telewizji o przyszłym sezonie. Uważa on, iż cykl na pewno się odbędzie, nie wiadomo na razie tylko dokładnie w jakiej formie. Niemiec zwraca uwagę na fakt, iż rozgrywki piłkarskie wróciły i można je bezpiecznie przeprowadzić, dlatego podobnie może być z narciarstwem alpejskim, gdzie można kibiców ustawić w bezpiecznej odległości po stoku. Wspomniał również o trzech wariantach rozegrania zawodów. Pierwszym z nich jest przeprowadzenie wszystkich zaplanowanych konkurencji. Drugą opcją jest rezygnacja z przejazdów równoległych, a trzecią koncentracja tylko na najważniejszych przejazdach (np. zawody w Wengen i Kitzbuehel) i podstawowych konkurencjach. Zwrócił on również uwagę na to, iż dla zawodników przeniesienie MŚ na 2022 rok byłoby całkowitą katastrofą. Ważne jest dla niego również, by FIS okazał potrzebne wsparcie finansowe organizatorom, by nie zbankrutowali.

Lucas Braathen jest zadowolony z przeprowadzonych dotychczas treningów i już nie może się doczekać kolejnego sezonu. W poprzednim 20-latek był jedną z rewelacji, zajął czwarte miejsce w slalomie w Kitzbuehel, a na półmetku nawet prowadził. Norweg w maju trenował na lodowcu Folgefonna, a ostatnio przebywał w Hemesdal. Teraz ma zaplanowane treningi siłowe, a na śnieg wróci w drugiej połowie lata.

Radosne wieści od Johanny Schnarf. Narciarka, która zakończyła karierę po sezonie 2019/2020 spodziewa się dziecka. Termin porodu przewidywany jest na wrzesień.

Źródło: skiweltcup.tv / neveitalia.it / kleinezeitung.at / blick.ch

%d bloggers like this: