Alpejski PŚ w Semmering: Wypowiedzi zawodniczek po slalomie

fot. Team Tourismusverband Flachau / CC BY NC ND

fot. Team Tourismusverband Flachau  / CC BY NC ND
fot. Team Tourismusverband Flachau / CC BY NC ND

Po trzecim dniu zawodów alpejskiego PŚ w Semmering znów sprawdzamy jak swoje występy oceniły najwyżej sklasyfikowane zawodniczki, czyli Mikaela Shiffrin, która jest stałą bohaterką numer jeden wszelkich artykułów traktujących o zmaganiach w Semmering , a także Veronika Velez-Zuzulová i Wendy Holdener. To wielka trójka slalomu w tym sezonie. Tylko w pierwszym slalomie – w Levi – na podium nie było wszystkich trzech wymienionych. Wówczas zamiast Zuzulovej była Petra Vlhová. 

Wendy Holdener we wszystkich czterech przeprowadzonych zawodach w slalomie stała na podium: raz była druga, a w kolejnych trzech slalomach trzecia. Wciąż brakuje jej zwycięstwa, ale konkurencja w postaci Shiffrin i Zuzulovej jest bardzo wymagająca. – Jestem bardzo stabilna w treningach i udaje mi się również to powtórzyć w wyścigach. Zostajemy na Sylwestra w Austrii, ale na jutro planuję odpoczynek. Oczywiście staram się być coraz lepsza. W drugim przejeździe udało mi się wykonać to co sobie wcześniej postanowiłam, ale jednak moje rywalki były lepsze – powiedziała Holdener.

Shiffrin podobnie jak po wygranej w gigancie mówiła o ciężkiej walce jakąś dziś stoczyła na trasie. – Nie wiedziałam nawet, że uzyskałam najlepszy czas. Po prostu próbowałam jechać szybko i dobrze się bawić. Wciąż próbuję wykonać idealny, naprawdę szybki przejazd, ale czasem korzystniej jest po prostu walczyć tak jak zrobiłam to dzisiaj i jestem z tego zadowolona. Myślałam dziś o tym jak Marcel Hirscher albo Henrik Kristoffersen zjechali by ten slalom. Nie uważam, że byłam blisko takich przejazdów, ale chciałam skierować na siebie tę energię – powiedziała Shiffrin po dotarciu do mety.

Zawodniczką, która ostatnimi czasy jest najbliższa pokonania Mikaeli Shiffrin jest Veronika Velez-Zuzulová. Po pierwszych dwóch odcinkach drugiego przejazdu to Słowaczka miała lepszy czas, ale zwycięstwo straciła na ostatnim fragmencie, na którym Shiffrin była szybsza o prawie sekundę. – Wiedziałam, że można było na dole pojechać lepiej i teraz to się potwierdziło – powiedziała Zuzulová po dotarciu Mikaeli Shiffrin na metę. – Z jednej strony się cieszę, a z drugiej mam ochotę na więcej. Chciałam dziś być wyżej, ale się nie udało. Będę nadal próbować, ale muszę jeszcze nieco się poprawić. Mikaela to fenomen, wygrywa wszystko co jest do wygrania, ale chcemy w końcu się przełamać, przekonać czy jest do pokonania. Ja wierzę, że tak jest – mówiła nieco rozczarowana Słowaczka. Kolejne zawody slalomowe odbędą się w Zagrzebiu, a dalsze w Mariborze i Flachau. – Lubię Maribor i Flachau, Zagrzeb nie bardzo, ale może to się zmieni. Nie potrzebuję odpoczynku. Karuzela się kręci, a mi to odpowiada. Pasuje mi to, że zawody będą zaraz po sobie. Po 10. stycznia odpoczniemy trochę od treningów i jazdy na nartach. Będzie dłuższa przerwa w trakcie której nadbiorę sił do dalszej części sezonu – zakończyła Zuzulová.

Źródło: sport-aktuality.sk, skiracing.com, skionline.ch

 

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.