Alpejski PŚ w Lake Louise. Zacięta walka o zwycięstwo w pierwszym zjeździe. Kilde wygrał o włos

Aleksander Aamodt Kilde od stycznia czekał na triumf w zjeździe rozgrywanym w ramach alpejskiego Pucharu Świata i się doczekał. Norweg okazał się najlepszy w premierowej rywalizacji tej konkurencji w sezonie 2022/2023. Na podium stanęli też Austriak Daniel Hemetsberger i Szwajcar Marco Odermatt.

Zawodnicy specjalizujący się w konkurencjach szybkościowych mogą odetchnąć z ulgą. Wreszcie udało się rozegrać zjazd. Ten miał mieć swoją premierę tego sezonu już pod koniec października. Na kilka dni przez zmaganiami w Zermatt/Carvinia trzeba było odwołać z powodu braku śniegu. Inauguracja zjazdowej rywalizacji mogła też nastąpić w piątek 25 listopada, ale w Lake Louise panowały złe warunki atmosferyczne i przeniesiono ten wyścig na sobotę.

Kilde wygrał o włos przed rewelacyjnym Austriakiem

Pierwsze zmagania najlepiej wypadły utytułowanemu norweskiemu zawodnikowi. Aleksander Aamodt Kilde w 1:47.98 s i to on został pierwszym liderem klasyfikacji tej konkurencji w tym sezonie. Trudno jednak powiedzieć, że obyło się bez emocji. Ruszający dwa numery po nim Daniel Hemetsberger na większości pomiarów osiągał lepsze czasy i serce obrońcy małej Kryształowej Kuli na pewno biło szybciej, kiedy Austriak zbliżał się do mety. Kiedy ją przekroczył, odetchnął z ulgą, bo zachował prowadzenie. Hemetsberger przegrał o ledwie 0,06 s. Tak czy siak, mógł cieszyć się z drugiej pozycji, co jest jego najlepszym wynikiem w karierze. W styczniu tego roku stanął na najniższym stopniu podium w Kitzbuehl i to była jego dotychczasowa najlepsza pozycja.

Znakomicie na trasie spisywał się też rewelacyjny Marco Odermatt, który jest chyba aktualnie najbardziej uniwersalnym zawodnikiem. Szwajcar również potrafił na poszczególnych pomiarach osiągać pomiary “na zielono”, ale do metry dojechał ze stratą 0,10 s. Blisko podium był kolejny z Austriaków Matthias Mayer. Mistrz olimpijski w tej konkurencji z Soczi plasował się na trzeciej pozycji, póki nie zjechał właśnie Odermatt. Ostatecznie Mayer stracił do podium 0,17 s. Arcymistrz Beat Feuz tym razem musiał zadowolić się piątą lokatą, bo stracił 0,63 s. Czołową szóstkę zamknął Johan Clarey. Doświadczony Francuz dojechał do mety z czasem o 0,88 s wolniejszym od Kildego.

Pełne wyniki

Kolejna walka alpejczyków już w niedzielę. Tym razem zawodnicy powalczą w supergigancie, w którym Kilde także broni małej Kryształowej Kuli. Start rywalizacji o 20:00 czasu polskiego.

Źrodło: Informacja własna

Mateusz Król
Obserwuj