Alpejski PŚ w Killington: Slalom gigant w debiucie (lista startowa)

fot. Joe Shlabotnik / CC BY NC SA

fot. Joe Shlabotnik / CC BY NC SA
fot. Joe Shlabotnik / CC BY NC SA

Pierwszym w tym sezonie amerykańskim przystankiem w alpejskim PŚ kobiet będzie Killington położone na wschodnim wybrzeżu Ameryki w stanie Vermont. Pierwszym z trzech, bo w marcu panie zawitają jeszcze do Sqaw Valley i na finałowe zawody do Aspen. Dziś w USA odbędzie się rywalizacja w slalomie gigancie.

Killington jest nowym miejscem na mapie alpejskiego PŚ i nieznana zawodniczkom trasa Superstar. Na dodatek w piątek było tak ciepło, że organizatorzy nie chcąc przed zawodami niszczyć dobrze przygotowanej trasy zdecydowali się nie wpuszczać zawodniczek na trening na trasę, gdzie odbędą się zmagania. Debiut w roli gospodarza PŚ jest dla Kilington wyjątkowo trudny ze względu na niesprzyjającą w tym roku pogodę. Dołożono jednak wszelkich starań, aby impreza doszła do skutku. Obyśmy mogli być świadkami dobrych zawodów, choć prognozy nie są optymistyczne i również na sobotę przewidują dodatnie temperatury.

Jak już zaznaczono wyżej – Killington to debiutant, dlatego też nie możemy powspominać jak to było w poprzednich latach. Większość kibiców raczej nastawia się na walkę o zwycięstwo pomiędzy Larą Gut, która wygrała w Sölden a Mikaelą Shiffrin – liderką PŚ. Jednym z bardziej oczekiwanych występów będzie start Niemki Viktorii Rebensburg, dla której to pierwsze zawody w tym sezonie. Trzecia zawodniczka poprzedniego sezonu i druga w klasyfikacji giganta powraca do ścigania po złamaniu nogi w październiku. Jej forma jest na razie niewiadomą, ale po Rebensburg można spodziewać się wiele. Świetnie w Sölden spisała się Marta Bassino. Być może również ona będzie w stanie pokrzyżować szyki Gut i Shiffrin.

Drugi gigant sezonu będzie pewną weryfikacją tego co widzieliśmy w Sölden. Na inaugurację byliśmy świadkami kilku rozczarowujących występów zawodniczek z pierwszej grupy (takich jak Tina Weirather, Maria Pietilä-Holmner, Nina Løseth, Marie-Michèle Gagnon czy Frida Hansdotter) oraz nadspodziewanie dobrej jazdy alpejek z nieco dalszych pozycji, w tym Sofii Goggii, Stephanie Brunner, Petry Vlhovej (dotąd zachwycającej tylko w slalomie) i Rosiny Schneeberger. Zawody w Killington mogą rozwiać pewne wątpliwości co do formy niektórych zawodniczek w tym sezonie, ale mogą też je pogłębić. Wielką nieobecną będzie Eva-Maria Brem – zdobywczyni małej kryształowej kuli za gigant w sezonie 2015/2016. Doznała ona złamania nogi i w tym sezonie już nie wystąpi. Wciąż czekamy na powrót do jazdy takich zawodniczek jak Anna Veith, Sara Hector, Julia Mancuso i Lindsey Vonn.

Zawody w Killington są wyjątkowe nie tylko przez to, że są to pierwsze w historii wyścigi alpejskiego PŚ przeprowadzane w tym kurorcie, ale również ze względu na to, że minęło już 25 lat od ostatnich zawodów PŚ na wschodnim wybrzeżu USA. Wówczas gospodarzem było Waterville Valley .

Na liście startowej znalazło się 61 zawodniczek. Rozpocznie Nina Løseth. Zaraz po niej pojedzie Rebensburg, a następnie Federica Brignone. Z numerem czwartym pokaże się zwyciężczyni pierwszych zawodów gigantowych – Lara Gut. Z piątką wystąpi Marta Bassino. Jako dziesiąta wystartuje Shiffrin. Żadna z Polek w tych zawodach nie startuje. Pierwszy przejazd slalomu giganta rozpocznie się o godzinie 15:30, natomiast drugi o 18:30.

Pełna lista startowa

 

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.