Alpejski PŚ w Crans Montanie. Vlhova czy Gisin? Walka o dużą Kryształową Kulę nabiera kolorów (listy startowe)

fot. Andrea Miola

W szwajcarskiej Crans Montanie przez najbliższe trzy dni rywalizować będą alpejki w ramach Pucharu Świata. Czy w swojej ojczyźnie Michelle Gisin zdoła odebrać pozycję liderki Petrze Vlhovej? Taka okazja może sie już więcej nie powtórzyć. 

fot. Andrea Miola

W ostatnich kilku sezonach Crans Montana regularnie podejmuje u siebie zawodniczki walczące w Pucharze Świata w narciarstwie alpejskim. Od sezonu 2015/2016 co roku możemy oglądać zmagania zawodniczek w tym szwajcarskim kurorcie. Crans Montana ubiegała się również o organizację mistrzostw świata w 2025 roku lecz bezskutecznie. Jak dotąd mistrzostwa świata zostały tam przeprowadzone tylko raz, a mianowicie w 1987 roku, a dominowali w ich trakcie Szwajcarzy i Szwajcarki. Reprezentantki gospodarzy zdobyły wówczas wszystkie złote medale, a także dwa medale srebrne i jeden brązowy.

W Pucharze Świata w Crans Montanie Szwajcarki aż takiej skuteczności nie mają, choć zdarzały się również dla nich wspaniałe momenty, takie jak w poprzednim roku. W sezonie 2019/2020 dwukrotnie w zjeździe triumfowała Lara Gut-Behrami, a dwa razy drugie miejsce zajęła Corinne Suter. W nieco bardziej odległej przeszłości wygrywały tam takie Szwajcarki jak Marie-Therese Nadig, Erika Hess czy Dominique Gisin.

Tym razem jedną z pierwszoplanowych postaci zawodów w Crans Montanie może być młodsza siostra Dominique Gisin – Michelle. Całkiem niedawno Michelle Gisin udało się dołączyć do zawodniczek, które stały na podium w pięciu konkurencjach alpejskich. Brakuje jej jedynie podium w zawodach równoległych indywidualnych, bo w konkurencji drużynowej także osiągnęła już miejsce w czołowej trójce. W najbliższy weekend stanie ona przed szansą na kolejną ważną zdobycz, a mianowicie pozycję liderki klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, tym bardziej że odbywać się będą zawody w konkurencjach szybkościowych, w których jeszcze przed obecnym sezonem Gisin uznawana byłaby za zdecydowaną faworytkę w pojedynku z aktualną liderką Pucharu Świata Petrą Vlhovą. Czasy jednak nieco się zmieniły i zmieniła się forma obu zawodniczek. Gisin bardzo poprawiła swoją jazdę w konkurencjach technicznych, natomiast pogorszyły się jej wyniki w konkurencjach szybkościowych. Z kolei Petra Vlhova, która jeszcze kilka sezonów temu nie startowała w zjazdach i supergigantach, teraz poczyna sobie w nich śmiało, zbliżając się czasem do miejsc na podium. W klasyfikacji zjazdu Gisin zajmuje 14. miejsce i ma na koncie 52 punkty, zaś Vlhova sklasyfikowana na 24. miejscu ma punktów 27. Różnica punktowa pomiędzy obiema paniami nie jest zatem zbyt wielka. W supergigancie różnica ta jest jeszcze mniejsza, bo Gisin plasuje się na pozycji siódmej (61 punktów), a Vlhova o jedno miejsce niżej (52 punkty). W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Vlhovą i Gisin dzieli 60 punktów i w teorii to Gisin powinna zmniejszyć stratę po kolejnych dwóch zjazdach i supergigancie, natomiast w praktyce może zdarzyć się również sytuacja odwrotna i to Vlhova może przewagę zwiększyć.

Co ciekawe, w obu treningach zjazdu, które odbyły się w środę i w czwartek, lepiej spisywała się Petra Vlhova, natomiast Gisin zdecydowanie poniżej oczekiwań. Warto również wspomnieć, że osobista historia startów Gisin w Crans Montanie nie przemawia na jej korzyść. W swoich dwóch występach w zjeździe w Crans Montanie zdobyła zaledwie jeden punkt. O wiele lepiej powiodło jej się w jedynym supergigancie, w którym wzięła udział, gdyż zajęła w nim czwarte miejsce.

Choć walka między Gisin a Vlhovą zapowiada się interesująco, to nie one będa w gronie faworytek do zwycięstw. W zjeździe liczyć się mają przede wszystkim Sofia Goggia, Corinne Suter, Breezy Johnson. Być może do walki o wygraną włączy się także Ester Ledecka, Lara Gut-Behrami czy Tamara Tippler jako jedna z liderek mocno osłabionej kontuzjami kadry austriackiej. Jeszcze ciekawiej może być w supergigancie, gdzie lista faworytek jest nieco dłuższa. Można ją uzupełnić przede wszystkim o Włoszki, Federickę Brignone i Martę Bassino. O tej ostatniej nie można też zapominać w dywagacjach o możliwych zmianach na czele klasyfikacji generalnej. Bassino zrobiła również spory postęp jeśli chodzi o konkurencje szybkościowe, choć w zjeździe nie jest zazwyczaj tak imponująca jak w supergigancie. Niestety w ten weekend nie zobaczymy w alpejskim Pucharze Świata Maryny Gąsienicy-Daniel, która w St. Anton zdobyła swoje pierwsze w karierze punkty w supergigancie. Polscy kibice będą musieli skupić się zatem na innych nacjach.

Zawody w zjeździe zaplanowane są na piątek i sobotę. Początek zarówno pierwszych jak i drugich zmagań zaplanowany jest na godzinę 10:00. W piątkowym zjeździe z numerem 1 pojedzie Tamara Tippler. Dość wcześnie, bo z numerem 2, zaprezentuje się także Michelle Gisin.

Lista startowa 1. zjazdu

Lista startowa 2. zjazdu

W niedzielę w Crans Montanie przeprowadzone zostaną zawody w supergigancie. Jest to zastępstwo za odwołany wyścig supergigantowyz Sankt Moritz.

Lista startowa super G

Źródło: własne