Alpejski PŚ w Chamonix: Czas na slalomowy weekend w historycznym miejscu dla sportów zimowych (listy startowe)

Foto Nisse Schmidt / Are2019

Foto Nisse Schmidt / Are2019

Najlepsi specjaliści od konkurencji technicznych o kolejne punkty alpejskiego Pucharu Świata powalczą w historycznym miejscu. Francuskie Chamonix było bowiem pierwszym organizatorem Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Kto najlepiej poradzi sobie w tym wyjątkowym miejscu?

Warto na wstępie zaznaczyć, że alpejczykom o medale w Chamonix nie było dano. Sport ten jako dyscyplina olimpijska zadebiutował bowiem dopiero w 19936 roku podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Garmisch-Partenkirchen. W Chamonix dwukrotnie rywalizowano o tytuły mistrzów świata. Pierwszy raz w 1937 roku, a drugi w 1962 roku. Pierwszy Puchar Świata w tej francuskiej miejscowości zagościł w 1968 roku. Wówczas w zjazdach najlepsi byli Bernard Orcel oraz Nancy Greene. W tym roku zawody najwyższej rangi rozegrane zostaną tam już po raz siedemnasty. Ostatni raz o punkty walczono w Chamonix cztery lata temu. Wówczas w kombinacji alpejskiej najlepszy był Alexis Pinturault, a w zjeździe Dominik Paris.

Tegoroczna odsłona zawodów we Francji będzie miała zupełnie inny program. W sobotę rozegrany ma być slalom, w którym jednym z faworytów będzie wyżej wymieniony zwycięzca ostatniej kombinacji w Chamonix. Zwłaszcza, że Pinturault pokazał już tej zimy, że własna publiczność dobrze na niego wpływa. Wygrał zmagania slalomowe w Val d’Isere. Łatwo jednak nie będzie. O kolejną wygraną powalczyć będzie chciał Henrik Kristoffersen, czyli aktualny lider klasyfikacji tej konkurencji oraz generalnej Pucharu Świata. Norweg wygrał ostatnie zmagania w Schladming. Francuzi mają jednak w odsieczy jeszcze jednego bohatera tej zimy. To Clement Noel, który wygrał już dwukrotnie. Trzy razy zwyciężał w tym sezonie Daniel Yule. Szwajcar będzie chciał wrócić do tej passy. Kto jeszcze może triumfować? Trudno powiedzieć, bo dotychczas poza wspomnianymi wyżej zawodnikami, nikt nie potrafił wspiąć się na szczyt. Być może tym razem ktoś nas zaskoczy? Start pierwszego przejazdu w sobotę o godzinie 10:00. Trzy godziny później rozpocząć ma się ostateczna rywalizacja.

Lista startowa

W niedzielę odbędzie się slalom gigant równoległy. To konkurencja, w której teoretycznie powinni liczyć się najlepsi specjaliści od konkurencji technicznych. Często tak bywa, ale w tym sezonie trudno jednoznacznie wskazać faworyta. Dotychczas rozegrano jedne takie zawody, w których dość nieoczekiwanie triumfował Rasmus Windingstad. Miało to miejsce w Alta Badia, tuż przed świętami. Na podium stanęli także Stefan Luitz i Roland Leitinger. W ściganiu ramię w ramię całkiem nieźle radzi sobie zazwyczaj Ramon Zenhäusern. Austriacy na pewno cieszyliby się z jego powodzenia, bowiem tej zimy nie spisują się rewelacyjnie. Poza nim warto spoglądać na głównych faworytów z soboty. A niedzielne zmagania rozpoczną kwalifikacje o godzinie 9:30. Start rundy pucharowej o godzinie 13:15.

Lista startowa (pojawi się w niedzielę wieczorem)

Źródło: Informacja własna

Mateusz Król
Obserwuj