Alpejski PŚ: Przedwcześnie skończony sezon wygrywa Brignone

fot. Nicolas Garcia / CC BY NC SA

fot. Nicolas Garcia / CC BY NC SA

Stało się to, czego każdy się spodziewał – sezon w narciarstwie alpejskim został przerwany i zakończony. Kryształową kulę wśród kobiet zdobyła więc reprezentantka Włoch (akurat kraju najbardziej doświadczonego przez plagę) – Federica Brignone.

To był smutny sezon – najpierw naznaczony osobistą tragedią Mikaeli Shiffrin, której zmarł ojciec, a teraz – jak całe nasze codzienne życie – storpedowany przez rozprzestrzeniającą się chorobę. Sezon jednak został przerwany pod sam koniec, a trochę się w nim ciekawych rzeczy działo. Niewątpliwie zwyciężczynią sezonu jest Włoszka Federica Brignone, która zgromadziła 1378 punktów. Drugie miejsce zajęła Amerykanka Shiffrin (1225 pkt), której tylko osobista tragedia (śmierć ojca) uniemożliwiła obronę Kryształowej Kuli. Trzecią pozycję zajęła Słowaczka Petra Vlhova (1189 pkt) – wszystkie te trzy zawodniczki są bardzo wszechstronne – niemniej Vlhova jeszcze musi nieco popracować nad konkurencjami szybkościowymi (w których jednak zrobiła olbrzymie postępy). Kolejne miejsce zajęła królowa konkurencji szybkościowych, która jednak zupełnie nie punktuje w dyscyplinach technicznych – Corinne Suter ze Szwajcarii (837 pkt) nieznacznie wyprzedziła ona jeżdżącą wszystko poza slalomem Martę Bassino z Włoch (817 pkt).

Następne trzy miejsca zajmują Szwajcarki – bardzo wszechstronna Wendy Holdener (791 pkt), która jednak chyba spisała się poniżej oczekiwań, Lara Gut-Behrami (616 pkt), która wydawało się, iż najlepsze lata ma już za sobą, a jednak wróciła do wielkiej formy i Michelle Gisin (591 pkt). W “10” znalazły się też Niemka Viktoria Rebensburg (556 pkt), która jeździ wszystko poza slalomem i której sezon został przerwany przez kontuzję i Czeszka Ester Ledecka (503 pkt) – snowboardzistka, która skupiła się ostatnio na narciarstwie alpejskim notując wręcz niesamowite wyniki. Wśród 128 sklasyfikowanych zawodniczek znalazły się reprezentantki takich krajów jak Holandia, Argentyna, czy Bośnia i Hercegowina, próżno jednak szukać tam Polki.

A jak wyglądają klasyfikacje poszczególnych dyscyplin? W zjeździe zwyciężyła królowa konkurencji szybkościowych – Corinne Suter (477 pkt), przed Ledecką (322 pkt) i Brignone (320 pkt) – bardzo wysokie miejsce Włoszki to niespodzianka, bo wcześniej nie była tak wysoko notowana w tych konkurencjach. Dalsze miejsca zajęły Gut-Behrami (288 pkt) i Shiffrin (256 pkt).

W slalomie Vlhovej (460 pkt) udało się wyprzedzić Shiffrin (440 pkt), następne zawodniczki mają już duże straty – to Austriaczka Katharina Liensberger (276 pkt), Holdener (260 pkt) i Szwedka Anna Swenn-Larsson (235 pkt), która popisowo zmarnowała szansę na zwycięstwo w jednym z zawodów, które dałoby jej trzecie miejsce w tej klasyfikacji.

W gigancie dość wyraźne zwycięstwo Brignone (407 pkt) przed Vlhovą (333 pkt), Shiffrin (314 pkt), Bassino (309 pkt) i – co na pewno należy do największych niespodzianek sezonu – Nowozelandką Alice Robinson (300 pkt). Zawodniczka z dalekiej Oceanii przebojem wdarła się do czołówki tej dyscypliny i – o ile będą jeszcze rozgrywane jakieś zawody w przyszłości – z pewnością o niej niejedno usłyszymy.

W supergigancie najlepsza C. Suter (360 pkt), ale Brignone druga (341 pkt). Dalej z tyłu Austriaczka Nicole Schmidhofer (217 pkt), Gut-Behrami (209 pkt) i kolejna Austriaczka Stephanie Venier (205 pkt). Suter absolutnie zdominowała konkurencje szybkościowe.

Konkurencje równoległe rozegrane zostały dwa razy – i najwięcej punktów zdobyła w nich Vlhova (113 pkt), druga była Francuzka Clara Direz (100 pkt), trzecia Brignone (90 pkt), a czwarte miejsce ex aequo zajęły Swenn-Larsson i Austriaczka Elisa Moerzinger (80 pkt). Ciekawy jest przypadek tej ostatniej – gdyż były to w ogóle do tej pory jedyne punkty PŚ, jakie zdobyła w karierze.

Dwa razy również rozegrano kombinacje – i tam Brignone zdobyła komplet 200 pkt. Za nią Holdener (125 pkt), Ledecka (100 pkt), i Austriaczki Franziska Gritsch (80 pkt) i Ramona Siebenhofer (64 pkt).

Sezon za nami. Raczej nie był to sezon, który będzie dobrze wspominany. Lepiej też, by nie był wspominany długo. Niemniej zwycięstwo Brignone jest w pełni zasłużone i jest dość prawdopodobne, iż jeszcze niejeden sukces przed Włoszką.

klasyfikacja generalna PŚ

%d bloggers like this: