Alpejski PŚ: Kontuzje wykluczyły ich z rywalizacji w otwarciu sezonu

fot. Andrea Miola

fot. Andrea Miola

Już w najbliższą tygodniu rozpocznie się kolejny sezon alpejskiego Pucharu Świata. W sobotę w Sölden do rywalizacji o pierwsze punkty i zwycięstwa przystąpią panie, a w niedzielę panowie. Niestety jak co roku, z powodu urazów i chorób na starcie sezonu 2020/2021 zabraknie wiele osobistości z tej węższej i nieco szerszej światowej czołówki. 

Kibice – Otwarcie sezonu w Sölden po raz pierwszy odbędzie się bez udziału fanów. Organizatorzy podjęli decyzję, że ze względu na rosnące zagrożenie epidemiologiczne wirusem Sars-Cov-2 kibice nie zostaną wpuszczeni na trybuny. To z pewnością duża strata dla widowiska, którą odczują zarówno organizatorzy zawodów jak i zawodnicy. Bezpieczeństwo jest jednak na pierwszym miejscu.

Mikaela Shiffrin – Amerykanka nie zwykła zbyt często opuszczać zawodów w konkurencjach technicznych, a jednak będziemy musieli jeszcze trochę poczekać, aby zobaczyć ją w akcji. W ubiegłym sezonie Shiffrin  zrobiła sobie dłuższą przerwę po śmierci ojca, a kiedy zamierzała wrócić do rywalizacji okazało się, że wszystkie pozostałe zawody zostają odwołane. Na Mikaelę będziemy musieli jeszcze chwilę poczekać, bowiem nie pojawi się ona w Sölden z powodu problemów z plecami. Wciąż jednak pozostaje ona główną faworytką do triumfu w Pucharze Świata w sezonie 2020/2021.

Zuzanna Czapska – Jedyna polska alpejka, którą mogliśmy oglądać w sezonie 2019/2020 w Pucharze Świata może zupełnie odpuścić sobie sezon 2020/2021. Czapska w lipcu podczas treningu w Austrii zerwała więzadło krzyżowe przednie i przeszła zabieg jego rekonstrukcji. W sierpniu Polka mogła już odstawić kule i rozpocząć lekkie treningi, również jazdę na rowerze, ale droga do całkowitego powrotu jest jeszcze daleka.




Ragnhild Mowinckel – Norweżka po kolejnej kontuzji więzadła krzyżowego sprzed roku, wróciła pod koniec sierpnia do treningów na śniegu w swojej ojczyźnie. Mowinckel pierwsze szusy na śniegu zaliczyła w hali narciarskiej nieopodal Oslo, a już niedługo później trenowała na otwartych stokach na lodowcu Juvassbreen oraz w Kvitfjell. Na powrót do Pucharu Świata jest jednak jeszcze za wcześnie.

Dominik Paris – Zwycięzca małej kryształowej kuli za supergigant w sezonie 2018/2019 jest wprawdzie specjalistą od konkurencji szybkościowych, jednak niejednokrotnie próbował swoich sił również w slalomie gigancie (raz w karierze nawet punktował), między innymi rok temu w Sölden.  Nie pojawi się on jednak na otwarciu nowego sezonu, choć wrócił już do treningów na nartach kilka tygodni temu. Paris odniósł poważną kontuzję w styczniu na treningu, kilka dni przed zawodami PŚ w Kitzbühel przez co zakończył przedwcześnie sezon i został wyłączony z walki o dużą kryształową kulę.

Aline Danioth – jedna z nadziei szwajcarskiego narciarstwa po ostniej kontuzji zerwania więzadła krzyżowego, która przydarzyła jej się w styczniu podczas giganta równoległego w Sestriere musiała pauzować przez 7 miesięcy. Powróciła ona już na śnieg, lecz tak wczesne rozpoczęcie sezonu nie sprzyja jej pojawieniu się na otwarciu w Sölden. Szwajcarka celuje w powrót na zawody slalomowe w Levi.

Clara Direz – Sensacyjna triumfatorka zawodów w gigancie równoległym w Sestriere tydzień temu trafiła do szpitala z powodu zatorowości płucnej. Francuzkę czeka z tego powodu chwila odpoczynku, przez co nie zobaczymy jej w tym roku w Sölden.

Simon Maurberger i Ricardo Tonetti – W Sölden nie zobaczymy także dwójki znanych Włochów, którzy musieli zmagać się z kontuzjami. Maurberger wprawdzie trenuje już od jakiegoś czasu po kontuzji kolana, której doznał w lutym, ale nie jest jeszcze gotowy na występ w Pucharze Świata. Uraz Tonettiego to sprawa o wiele świeższa, gdyż przydarzyła się w pierwszej połowie września. Doznał on złamania kostki w prawej stopie oraz kości śródręcza.

Elias Kolega – Chorwatowi nieszczęśliwy wypadek przytrafił się w maju, a jego skutkiem było złamanie kości piszczelowej i strzałkowej w prawej nodze. Kolega, choć początkowo pełen zapału i optymizmu, nie zdołał jeszcze wrócić na narty. Nie wszystkie rany są jeszcze w pełni zagojone, a nadmierny entuzjazm Kolegi muszą hamować lekarze i jego trener Ante Kostelić.



Charlotte Chable – Szwajcarka ma niezwykłego pecha do kontuzji. Swoje najlepsze wyniki w Pucharze Świata notowała ona na początku kariery, następnie więcej słyszeliśmy o jej urazach niż wynikach, a minionego lata ponownie doznała zerwania więzadła krzyżowego przedniego w prawym kolanie i więzadła pobocznego. Charlotte ma zatem z głowy kolejny sezon i coraz trudniejszy może być dla niej powrót do ścigania na dawnym poziomie.

Mattias Rönngren – szwedzki alpejczyk podczas okresu przygotowawczego doznał urazu barku, który wymagał zabiegu chirurgicznego, a następnie kilkumiesięcznej rehabilitacji. Z pewnością nie zobaczymy go zatem w Sölden.

Martina Willibald – Piąta zawodniczka Mistrzostw Świata Juniorów z Narviku w slalomie gigancie ma za sobą dopiero dwa występy w Pucharze Świata. Zadebiutowała w grudniu 2019 roku w Lienz, a następnie wystartowała także w Sestriere. W obu przypadkach nie zakwalifikowała się do drugiego przejazdu. Niestety Niemka nie poprawi w najbliższym czasie swoich wyników, gdyż zerwała więzadło krzyżowe przednie, a dodatkow uszkodziła łąkotkę i może zapomnieć i jeździe na nartach przez kilka najbliższych miesięcy.

W Sölden nie należy spodziewać się także Marlene Schmotz, która zerwała więzadło krzyżowe na początku roku w Zagrzebiu. Niemka po raz pierwszy po kontuzji stanęła na nartach dwa miesiące temu. Powrót do formy może jednak zająć Marlene nieco więcej czasu.

Wciąż niepewny jest występ Wendy Holdener w pierwszych zawodach sezonu. Szwajcarka, dwukrotna mistrzyni świata w kombinacji alpejskiej doznała kontuzji kości strzałkowej kilka tygodni temu i wróciła do treningów. Zawodniczka przyznała, że nie odczuwa już żadnego bólu, ale decyzja o starcie w Sölden zostanie podjęta po konsultacji z lekarzami w przyszłym tygodniu.

Źródło: własne, neveitalia.it, sportske.jutarnji.hr, fantaski.it, skiweltcup.tv, fisi.org, instagram.com, skiactu.ch

%d bloggers like this: