Alpejski PŚ. Kolejna austriacka gwiazda kończy karierę. Narty zamieni na szkolną ławkę

fot. Dave Steers © / via flickr.com

Hannes Reichelt skończy w tym roku 41 lat, ale jego decyzja na pewno zasmuciła nie jednego z sympatyków narciarstwa alpejskiego. Austriacki mistrz świata postanowił zakończyć swoją przygodę z profesjonalnym sportem. To kolejna znana postać z tego kraju, która odwiesza narty na kołek po tym sezonie. Wcześniej na taki kron zdecydowała się m.in. Bernadette Schild.

fot. Dave Steers © / via flickr.com

– Mam wrażenie, że po 20 latach w tym interesie przyszedł czas, żeby powiedzieć do widzenia. Trudno jest mi w tej chwili już trenować i startować na granicy możliwości. A dla mnie jest jasne – albo jadę na całego, albo odchodzę na emeryturę. Chciałem w tym sezonie jeszcze raz spróbować. Po kontuzji zrobiłem wszystko, żeby wrócić i nie mogę sobie niczego zarzucić – powiedział Reichelt.

Kto wie, jak potoczyłyby się jego losy, gdyby nie paskudna kontuzja, jakiej doznał w grudniu 2019 roku. W Bormio zerwał więzadła w kolanie i nie zdołał już wrócić do poprzedniej dyspozycji. A znany był ze znakomitej jazdy. W 2015 roku sięgnął po złoty medal mistrzostw świata w supergigancie. Cztery lata wcześniej był wicemistrzem w tej samej konkurencji. W super-g zdobył też małą Kryształową Kulę za sezon 2007/2008.

– Miałem duże szczęście, bo mogłem przeżywać wiele sukcesów. Jest w mojej głowie mnóstwo wspaniałych wspomnień, takich, które cały czas przyprawiają o dreszcze. Z dumą mogę mówić o mojej karierze – przyznał. Reichelt nie zamierza się jednak nudzić. Już zapowiedział, ze teraz nadszedł czas na studia.

– Zawsze sobie obiecywałem, że zrobię to po odstawieniu nart. Oczywiście chciałbym mieć nadal miejsce w sporcie. W innej roli, ale jednak blisko. Na razie jednak nie wiem jeszcze co dokładnie będę robić. Najbardziej cieszę się na czas z rodziną – podkreślił zawodnik, któremu w całej karierze zabrakło medalu olimpijskiego.

Hannes Reichelt 44 razy meldował się na podium zawodów o Puchar Świata. Z tego 13-krotnie stawał na jego najwyższym stopniu. Ostatni triumf odniósł 16 marca 2017 roku w Aspen.

Źródło: skysportaustria.at

Mateusz Król
Obserwuj