Zaskakujący finał sprawy dyskwalifikacji mistrza świata

fot: M. Rudzińska

Johannes Klaebo ponownie zabrał głos w sprawie dyskwalifikacji. Po trudnych dniach norweski mistrz powiedział norweskiej federacji, aby ta wycofała apelację skierowaną do jury Międzynarodowej Federacji Narciarskiej. – Muszę patrzeć przed siebie – twierdzi.

fot: M. Rudzińska

Johannes Klaebo po kilku dobach ponownie odezwał się do swoich fanów po dyskwalifikacji w biegu na 50 kilometrów. Norweg w poście opublikowanym na Instagramie nie ukrywa, że ostatnio towarzyszyły mu duże emocje. – Muszę szczerze przyznać, że miałem kilka trudnych dni oraz emocjonalny roller coaster – pisze na wstępie. Dalej podkreśla to, jak mistrzowskie zawody negatywnie wpłynęły na jego samopoczucie. Zabrały mu naprawdę dużo energii.

24-latek stwierdza, że sam moment, który okazał się przedmiotem dyskusji, stał się ważniejszy niż całe zawody. – Teraz o wyniku wyścigu musiano zadecydować w biurze i to jest błędne – komentuje. Teraz jednak Klaebo chce już się od tego odciąć. – Muszę patrzeć przed siebie. Miałem najlepsze dni w zdecydowanie najlepszych mistrzostwach świata. Dopilnuję tego, aby nigdy nie być ponownie w takiej sytuacji – zapewnia norweski biegacz.

Jak się okazuje, protest już na pewno zostanie podtrzymany. Tego chce sam Johannes. – Właśnie powiedziałem norweskiemu związkowi, aby anulować apelację złożoną do jury Międzynarodowej Federacji Narciarskiej. W każdym razie to nie będzie to samo, żeby otrzymać złoty medal kilka dni po najlepszym wyścigu w mojej całej karierze. Straciłem to uczucie w niedzielę – kontynuuje.

Zdyskwalifikowany zostaje przy tym, że nie zawinił. – Będę zawsze wierzył w to, że nie zrobiłem nic złego i nikomu nie przeszkodziłem. Teraz jednak mam już dość tej sytuacji i muszę się skoncentrować na finale Pucharu Świata – przyznaje. Johannes Klaebo skierował słowa gratulacji w kierunku złotego oraz srebrnego medalisty.

– Chciałem pogratulować Emilowi wygranej i myślę, że zasłużył na prawdziwe świętowanie. Brawo, przyjacielu! Chciałbym pogratulować Bolszunowi srebra. On jest wspaniałym biegaczem. W przyszłości będziemy mieli jeszcze wiele twardych pojedynków. Nie mogę się doczekać, a w sobotę i niedzielę zaprezentuję wszystko, co potrafię – podsumowuje.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Johannes Høsflot Klæbo (@johanneshk)


Źródło: Instagram

Obserwuj