Wraca Letnie Grand Prix w skokach. Kto ma szansę na wygraną?

fot. Wiktoria Wnętkowska

Przed nami dwa ostatnie przystanki Letniego Grand Prix w skokach narciarskich. W minionych latach często bywało tak, że sprawa końcowego triumfu była przesądzona już wcześniej, ale nie tym razem. Kto ma szansę na wygraną w tym sezonie?

W klasyfikacji generalnej cyklu przed ostatnimi dwoma konkursami prowadzi Yukiya Sato. Japończyk stawał tego lata na podium zawodów, ale nie ma na koncie żadnej wygranej. Startował jednak we wszystkich konkursach zaliczanych do Letniego Grand Prix i zgromadził 244 pkt. Drugi Timi Zajc ma ich o osiem mniej. Słoweńca jednak nie zobaczymy w Hinzenbach, co zmniejsza jego szanse na końcowy triumf w całym cyklu. Bardzo prawdopodobne jest jednak to, że zwycięzcą klasyfikacji generalnej będzie Japończyk, ponieważ właśnie skoczkowie z Japonii zajmują miejsca od trzeciego do piątego: 225 pkt zdobył do tej pory trzeci Naoki Nakamura, 215 pkt Keiichi Sato, natomiast 200 pkt na swoim koncie ma Ryoyu Kobayashi. To właśnie ten ostatni wygrał także dwa konkursy w Hakubie i jeśli utrzymał formę z ubiegłej zimy, może pokusić się o wygraną w letniej edycji.

Wśród Polaków matematyczne szanse na wygranie LGP zachowali Dawid Kubacki i Kamil Stoch. Kubacki z dorobkiem 160 pkt zajmuje ósme miejsce w klasyfikacji generalnej, a Stoch (112 pkt) jest dwunasty. Nasz trzykrotny mistrz olimpijski zwyciężył w ostatnich zawodach, w których brał udział, czyli w konkursie LGP w Zakopanem. Teraz wszyscy liczą na to, że w końcu uda mu się odczarować nielubianą przez niego skocznię w Hinzenbach.

W ostatnich latach dwukrotnie w letniej rywalizacji zwyciężali Polacy. W 2016 roku w klasyfikacji generalnej najlepszy był Maciej Kot, a rok później Dawid Kubacki. Obu można było nazwać dominatorami lata. W ubiegłym sezonie triumf odniósł Jewgienij Klimow, który co prawda zwyciężył tylko w jednym konkursie ale przez całe lato utrzymywał równą i wysoką formę. Przegrał z nim m. in. Kamil Stoch, który wygrał pierwsze trzy konkursy ale nie startował we wszystkich pozostałych i ostatecznie musiał zadowolić się miejscem tuż za podium. Trzeci wynik jednak uzyskał inny Polak – Piotr Żyła.

W tej edycji różnice między zawodnikami są niewielkie i tak naprawdę o końcowe zwycięstwo powalczyć może kilku kandydatów. Który z nich spisze się najlepiej w Hinzenbach i Klingenthal? Czy Japończycy nie wypuszczą wygranej z rąk, a może Polacy włączą się do gry? Pierwsze odpowiedzi poznany w najbliższy weekend.

źródło: informacja własna/wikipedia.pl

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: