TCS. Niezawodne reakcje polskich skoczków. “Zaświeciło dla nas słońce”

fot. sportsinwinter.pl

Polscy skoczkowie, po wielkim zamieszaniu wokół testów i ich startu w Turnieju Czterech Skoczni, wreszcie mogli opuścić swoje pokoje. Kiedy tylko nadeszła decyzja o tym, że jednak wystartują w Oberstdorfie, dali upust swoim opiniom.  – Przecież to czas cudów. Wszystko może się zdarzyć – napisał skoczek narciarski Kamil Stoch na Instagramie.

fot. sportsinwinter.pl

Polaków nie dopuszczano do startu w poniedziałkowych kwalifikacjach, gdyż w niedzielę pozytywny wynik testu na COVID-19 miał Klemens Murańka. Wynik testu nie był jednoznaczny, ale mógł wskazywać na początek zakażenia. Pozostali członkowie kadry w myśl niemieckich przepisów byli w grupie kontaktu 1 – spędzili ponad 15 minut twarzą w twarz lub ponad 30 minut w zamkniętym pomieszczeniu z osobą zakażoną. Dlatego wykluczono całą reprezentację z kwalifikacji.

W poniedziałek wieczorem nasi skoczkowie zostali poddani badniom jeszcze raz. Wszyscy otrzymali dziś rezultat negatywny. Dlatego wystartują ostatecznie w zawodach. – Wypuścili nas. Wszystko skończyło się dobrze, Klimek wyzdrowiał, Maciek przyznał się do winy cytuję: “Tak siedziałem na przeciwko Klimka Murańki, ale już więcej nie będę. I teraz zostało tylko skakać” – w swoim stylu skomentował Piotr Żyła.

– Dziś zaświeciło dla nas słońce – napisał Kot pod wspólnym zdjęciem z Żyłą. Oby słońce pozwoliło naszym zawodnikom opanować emocje. Jak twierdzi – w rozmowie z PAP – były polski skoczek i sędzia, Edward Przybyła, to całe zamieszanie może źle wpłynąć na podopiecznych Doleżala.

– Psychika to 80 procent sukcesu lub porażki, reszta to forma i warunki pogodowe. Są w tak zwanym gazie, więc na świetne miejsca ich stać, ale jednak obawiam się, czy po tej huśtawce emocji nie będą chcieli wyładować złości, która na pewno towarzyszyła im przez te ostatnie dni – wyraził zaniepokojenie, które złagodził dodając, że mimo wszystko liczy na doświadczenie trzonu kadry.

Źródło: Instagram/PAP

Mateusz Król
Obserwuj