Stefan Horngacher zabrał głos w sprawie Karla Geigera. Ma nadzieję na rewanż

Fot: Angelika Uchacz

Fot: Angelika Uchacz

Niemieccy skoczkowie chcieli pokazać się z jak najlepszej strony przed własną publicznością w Titisee-Neustadt. W sobotę pokazali dobre skoki, szczególnie Constantin Schmid i Stephan Leyhe, ale oczekiwania pod Val di Fiemme były wyższe. Szczególnie więcej spodziewano się po Karlu Geigerze. Stefan Horngacher wytłumaczył nam, dlaczego tym razem nie wyszło.

Julian Götz: Trenerze, powiedziałeś, że nie da się cały czas wygrywać. Sobotnia nie należała do Karla Geigera, czy on zdąży przygotować się na niedzielę?

Horngacher: Tak, dał nam nadzieję w ostatnim skoku, teraz wie, w czym tkwi problem, a skok w drugiej serii był dużo lepszy. Jeśli w niedzielę wyjdzie mu to trochę lepiej, może znów będzie mógł wskoczyć do ścisłej czołówki. Nie da się wygrywać cały czas, to niemożliwe. W tym sezonie zrobił już niesamowity występ i musimy uważać, aby nie chciał teraz zbyt wiele. To może doprowadzić do tego, że będzie prezentował się gorzej.

Musi być pan jednak zadowolony z tego, że Constantin Schmid i Stephan Leye zrobili dziś niezwykły wynik, ale trzeba powiedzieć, że Stefan mógł osiągnąć coś więcej.

Tak, szkoda było Stephana Leyhe. Miał super pierwszy konkursowy skok, cały czas był dobry w treningu. Jednak drugi skok konkursowy był tutaj najgorszy. Miał także złe warunki w finałowej serii, ale jego skok był po prostu zły. Pokazał nam, na co go stać, więc to tylko kwestia czasu, aż znajdzie się na podium. Pierwszy skok Constantina Schmida był bardzo dobry, a finałowy również, więc ogólnie jestem bardzo zadowolony.

Może Stephan zbyt mocno chciał skoczyć po zwycięstwo przed własną publicznością?

Nie wydaje mi się, bo jego miejsce jest tak naprawdę w Willingen. Popełnił mały błąd w drugim skoku, ale to może się zdarzyć. Może jutro zajmie miejsce na podium, mamy nadzieję.

Jak postrzegał pan Karla Geigera w ostatnich dniach, to była inna presja niż zwykle?

Nie, on tylko ma pewne problemy z piszczelami, bo miał trening z małymi obciążeniami. To z kolei doprowadziło do tego, że jeszcze nie ma odpowiedniego czucia. Skoki treningowe nie były tak intensywne, jak powinny, ale teraz dobrze podszedł do najazdu na próg i na jutro mamy dobry plan, więc może być znacznie lepiej.

Wspomniał pan o niebezpieczeństwie, że Karl Geiger będzie chciał zbyt wiele. Czy to może być powód, by powiedzieć mu, by zrobił sobie przerwę?

Nie zrobimy sobie przerwy od zawodów, dopóki jego kondycja fizyczna jest dobra. Ponieważ faktem jest, że nie zawsze możemy wymagać od skoczków najlepszych wyników, oni zawsze potrzebują trochę czasu wolnego, a dzisiejszy wynik nie jest wynikiem katastrofalnym. To dobry wynik, on jest na dobrej drodze i możemy na tym budować.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: