Słoweńcy przed startem Pucharu Świata: Młodzi wyprą faworytów?

Goran Janus nie ujawnia jeszcze składu swojej kadry na zawody inaugurujące sezon 2017/2018 Pucharu Świata w skokach narciarskich, które odbędą się już za dwa tygodnie w Wiśle. Kto ostatecznie się w niej znajdzie? Otóż nie jest to sprawa tak jasna i klarowna, jak mogłoby się wydawać.

Przygotowania reprezentacji Słowenii do startu sezonu olimpijskiego przebiegają zgodnie z planem. Obecnie są po treningach na torach lodowych w Oberstdorfie, gdzie udało im się przetestować sporą ilość sprzętu oraz technik proponowanych przez sztab. Przebywali tam do piątku, skacząc głównie na nowych nartach, które zdążyli już wypróbować Anze Lanisek, Jurij Tepes oraz Anze Semenic. Robert Kranjec i Peter Prevc, korzystający z nart firmy Fischer dokonają tego dopiero podczas treningów w Kranju, o czym powiedział Goran Janus w rozmowie z portalem siol.net. Szkoleniowiec potwierdził też, że nieobecność Domena Prevca spowodowana była jego sprawami uczniowskimi. Odniósł się także do treningów z Polakami, którzy przebywali na zgrupowaniu w tym samym czasie, co jego reprezentacja, lecz stwierdził, że niemożliwe jest, żeby porównywać się na tym etapie przygotowań do sezonu.

Podsumowując sezon letni sztab zwraca uwagę na świetną formę Timiego Zajca oraz Tilena Bartola. Mówił o ich poziomie jako podobnym, a czasem nawet przewyższających dotychczasowych liderów reprezentacji. Forma z igielitu podobnie funkcjonowała także na torach lodowych, co ma dobrze świadczyć przed nadchodzącą zimą. Zarówno Janus, jak i jego asystent Bertoncelj podkreślają, że sezon będzie bardzo wyczerpujący, co oznacza dla nich jeszcze więcej pracy, by jak najlepiej się do niego przygotować. Młodzież jednak nie należy prawdopodobnie do największych zmartwień Słoweńców.

Zupełnie inna sytuacja panuje na drugim biegunie kadry. Faworyci nie zachwycają swoją dyspozycją, a Peter Prevc w wywiadzie z rtvslo.si otwarcie mówi o sporych problemach mentalnych. Jak twierdzi jego największym przeciwnikiem nie jest w tym momencie forma fizyczna, lecz głowa. Najważniejszy skoczek reprezentacji nie był zadowolony z wyników zanotowanych podczas Letniego Grand Prix, ale szybko starał się potwierdzić, że wyciągnął wnioski z błędów wtedy popełnianych i przepracuje kolejne dwa tygodnie starając się ich wyzbyć.

O ile Peter Prevc ma raczej zapewnione miejsce w składzie na inaugurację o tyle reszta kadry na czele z jego bratem Domenem musi czekać. Największą bolączką słoweńskiego zespołu wydaje się być niestabilność formy, którą większość jego członków stara się zwalczyć od dawna. Czas na to zaczyna się jednak kończyć – decyzje odnośnie wyjazdu do Wisły zapadną bowiem po treningach na torach ceramicznych w Planicy i lodowych w Kranju. Poznanie drużyny Gorana Janusa na polskie konkursy to już zatem kwestia paru dni.

Źródło: rtvslo.si/ siol.net/ inf. własna

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.