Maren Lundby jednak wystartuje w igrzyskach? “Niczego nie wykluczam”

fot. M. Król

Jeszcze nie tak dawno cały narciarski świat obiegła informacja o odpuszczeniu sezonu olimpijskiego przez Maren Lundby. Norweska mistrzyni, która tego lata postanowiła spróbować swoich sił w tanecznym show, tłumaczyła swoją decyzję problemami z utrzymaniem wagi. Jak się jednak okazało, podopieczna Christiana Meyera w minioną sobotę zrezygnowała z udziału w norweskiej edycji Tańca z Gwiazdami, stwarzając sobie realne prawo startu najbliższej zimy. – Jest to mało prawdopodobne, ale niczego nie wykluczam – stwierdziła Lundby na łamach dziennika Verdens Gang.

fot. M. Król

Rezygnacja z tanecznego show i pytania co dalej?

Jak wiadomo, Maren Lundby obrała własną ścieżkę przygotowań do sezonu zimowego. Podczas gdy jej koleżanki z norweskiej ekipy rywalizowały w letnich zmaganiach, ona wybrała występ w norweskim Tańcu z Gwiazdami, w którym udział miał zbliżyć ją do wyjazdu na igrzyska. Złota medalistka z Pjongczangu, wraz ze swoim tanecznym partnerem, Philippem Raabe radziła sobie na parkiecie bardzo dobrze docierając aż do 8 rundy zmagań. Niestety, organizm Skandynawki w pewnym momencie nie wytrzymał treningowych obciążeń i z tegoż powodu utytułowana Norweżka podjęła decyzję o opuszczeniu programu. – Musiałam wycofać się z powodu urazu przeciążeniowego stóp. Problem ten doskwierał mi już wcześniej, jednak wtedy jakoś sobie z tym radziłam. Niestety specyfika tanecznych treningów przyczyniła się w znacznym stopniu do mojego obecnego stanu. To całkowicie normalna reakcja organizmu. W środę otrzymałam wyniki rezonansu, na postawie których doradzono mi, żeby zrezygnować z dalszych występów – wyznała Lundby.

Decyzja Lundby wywołała szereg spekulacji na temat jej najbliższej przyszłości. Zwyciężczyni 30 pucharowych konkursów już wcześniej ogłosiła bowiem, że z powodu problemów z wagą nie zaprezentuje się na światowych skoczniach zbliżającej się zimy, a co za tym idzie również podczas olimpijskich zmagań. Czy odpuszczenie tanecznego show coś zmieni? – Jest to mało prawdopodobne, ale niczego nie wykluczam – wyznała 27- latka.  – Jeśli powiedziałabym, że na 100% odpuszczam oznaczałoby to, że się poddałam, a taka postawa zdecydowanie do mnie nie pasuje. Chodzi o to, żeby zostawić sobie bezpieczną furtkę na wypadek ewentualnego powrotu – dodała.

Przypomnijmy, że pierwszy konkurs sezonu olimpijskiego 2021/22 odbędzie się 26 listopada w rosyjskim Niżnym Tagile.

źródło: vg.no / Twitter