Rewolucyjny pomysł Adama Małysza. Wspominał o tym już wcześniej

fot: PZN / Sportsinwinter

Dokładnie 25 czerwca Adam Małysz objął stery w Polskim Związku Narciarskim. Wielu osobom kandydatura ta niezbyt przypadła do gustu, jednak następca Apoloniusza Tajnera od początku zaskakuje ciekawymi pomysłami. W rozmowie z TVP Sport zdradził, że wzorem innych krajów chce rozpocząć współpracę z wojskiem i służbami mundurowymi.

fot: PZN / Sportsinwinter.pl

Stoch i spółka wstąpią do wojska?

Skoki narciarskie to niezwykle kosztowny sport. Wielu zawodników, żeby zapewnić sobie stałe źródło utrzymania, musi oprócz odbywania treningów, podjąć również pracę zarobkową. O tym problemie wielokrotnie wspominał Adam Małysz, jeszcze w czasach pełnienia swojej poprzedniej funkcji (dyrektora-koordynatora ds. skoków narciarskich – przyp.red). Zdaniem utytułowanego zawodnika kłopot ten mogłaby rozwiązać współpraca Wojska Polskiego z Polskim Związkiem Narciarskim. Po objęciu funkcji prezesa czterokrotny zdobywca Kryształowej Kuli postanowił zamienić słowa w czyny.

W mediach społecznościowych następca Apoloniusza Tajnera zamieścił zdjęcie w towarzystwie generała Jarosława Miki. Obaj panowie poznali się jeszcze w czasach rajdowej przygody Orła z Wisły. – Spotykamy się po kilku latach, aby omówić współpracę Wojska Polskiego z Polskim Związkiem Narciarskim – napisał Małysz.

Dziennikarze TVP Sport postanowili dopytać o szczegóły spotkania.

– W zasadzie miałoby to polegać na ścisłej współpracy z wojskiem i innymi służbami. Od dawien dawna mieliśmy pomysł, by zawodnicy, tak jak dawniej, pracowali w służbach mundurowych, wojsku, policji czy służbach celnych. Tak jest w innych krajach, choćby w Niemczech i Austrii. I to działa – przyznał nowy prezes PZN. – To jest szansa dla zawodników. Wiemy jak ciężko może wyglądać sytuacja sportowca, który zbliża się do końca kariery. Chcemy, żeby już wcześniej pracowali oni w służbach, dostawali zgodę na treningi, a po zakończeniu kariery dalej mieli możliwość powrotu do pracy w pełnym wymiarze – wyjaśnił polski mistrz w rozmowie z TVPSPORT.PL.

Na zachodzie jest to normalnością, ale również w innych zimowych dyscyplinach

Przypomnijmy, że wielu czołowych skoczków narciarskich na co dzień można spotkać w mundurze. Są to m.in. Austriak Stefan Kraft, który jest żołnierzem, a także Niemcy – Pius Paschke oraz Markus Eisenbichler. Podopieczni Stefana Horngachera pracują w policji.

Ponadto, w wojsku służą również inni sportowcy zrzeszeni w Polskim Związku Narciarskim. Należą do nich biegacze narciarscy – Izabela Marcisz, Dominik Bury, Kamil Bury, Maciej Staręga i Mateusz Haratyk oraz snowboardziści: Aleksandra Król, Oskar Kwiatkowski i Michał Nowaczyk.

źródło: sport.tvp.pl