PŚ w Zakopanem. Doleżal z niedosytem: Widziałem szansę na coś więcej

Trener polskich skoczków po dzisiejszym konkursie drużynowym nie krył, że to szóste miejsce to nie był szczyt możliwości biało-czerwonych. – Widziałem szansę na coś więcej – mówił Michal Doleżal.

Żyła zmęczony, Wąsek liderem na przyszłość?

W składzie polskiej drużyny w sobotnim konkursie drużynowym w Zakopanem wystąpili: Piotr Żyła, Stefan Hula, Jakub Wolny i Paweł Wąsek. Skoki Piotrka były jednak poniżej oczekiwań. – Wtorkowy test pokazał, że Piotrek jest trochę zmęczony. Tak samo było u Pawła. Później to ma wpływ na technikę, bo ta noga nie działa tak jak powinna i pojawiają się techniczne błędy. Ten turniej w Bischofshofen dał o sobie znać – tłumaczył dyspozycję Żyły trener Doleżal i dodał, że mimo wszystko Polacy mogli dzisiaj osiągnąć lepszy wynik. – Widziałem szansę na coś więcej, ale tak jak mówiłem Piotr nie jest teraz w optymalnej formie po Bischofshofen.

W ostatniej chwili na zawody w Zakopanem dotarł Paweł Wąsek, który w pierwszej serii treningowej osiągnął drugi rezultat. Mimo zmęczenia, jego dzisiejsze skoki były stabilne. – U Pawła wczoraj musieliśmy zrobić aktywację, bo było widać, że “noga jest ciężka”. Na pewno sytuacja z covidem i kwarantanną była dla niego stresująca. Pierwszy skok w treningu był dobry, ale musieliśmy odpuścić drugi skok treningowy – mówił trener. Jego zdaniem Paweł Wąsek i Kuba Wolny są materiałami na liderów polskiej kadry w przyszłości.

Skład na igrzyska po niedzielnych zawodach

Kiedy poznamy skład Polaków na Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pekinie? – Jutro po zawodach podamy skład i powiemy jak jest plan na najbliższy czas. Mamy go już w głowach, ale zobaczymy co pokażą jutrzejsze zawody – powiedział Doleżal. Zapytany o stan zdrowia Dawida Kubackiego przyznał, że skoczek czuje się dobrze. – Dawid trenuje w domu, czuje się dobrze. Myślę, że od razu jak skończy mu się kwarantanna, to wróci do treningu. Również skoki Kamila na poniedziałkowym treningu wyglądały bardzo dobrze. Ostatnie dwa skoki to już były te “jego skoki”. On już sam nie mógł się doczekać, aby wystąpić tutaj przed kibicami – zakończył.

Z Zakopanego dla Sportsinwinter.pl
Anna Felska