PŚ w Wiśle. Japoński weteran narzeka na hotel. “Nie noszą maseczek”

fot. M. Rudzińska

Japoński skoczek Daiki Ito krytykuje zasady panujące podczas Pucharu Świata w Wiśle. Doświadczony zawodnik dziwi się, że w hotelu skoczków przebywają inne osoby. W dodatku mają chodzić bez masek. To w dobie pandemii koronawirusa rodzi poważne zagrożenie zakażeniem. 

fot. M. Rudzińska

Ito narzeka

Już w ten weekend pucharowa karuzela zjeżdża do Polski, gdzie gospodarzem trzecich w tym sezonie zawodów Pucharu Świata będzie Wisła. Tradycyjnym miejscem noclegowym dla startujących reprezentacji jest popularny Hotelu Gołębiewski. Z kilkudniowym wyprzedzeniem pojawili się tam Japończycy. Jeden z ich zawodników narzeka w serwisie społecznościowym na zbyt duże ryzyko zakażeniem koronawirusem. To Daiki Ito, który dziwi się, że skoczkowie znajdują się w jednym hotelu z innymi ludźmi.

– Wiele z tych osób nie nosi nawet maseczki – podkreśla Ito w swoim wpisie. Dodaje przy tym, że od wtorku do czwartku jego drużyna posiłki spożywała w tym samym miejscu, co inni klienci hotelu.

W trakcie zawodów będzie inaczej

Japończyk ma prawo do obaw. Szczególnie po tym, jak w Ruce pozytywny wynik na koronawirusa otrzymał jego kolega – Ryoyu Kobayashi. W Wiśle problem jest taki, że skoczkowie kraju kwitnącej wiśni dotarli kilka dni przed zawodami. Organizatorzy nie odpowiadają zatem za działanie hotelu w tym przypadku. Od jutra sytuacja będzie zgoła odmienna. – Stołówka jest osobna – mówi w rozmowie z TVP Sport Andrzej Wąsowicz, szef wiślańskich konkursów.

Skoczkowie mają mieć także w większości pojedyncze pokoje. – W hotelu mamy wydzielone skrzydło dla skoczków. Nikt inny się tam nie pojawi – dodaje Wąsowicz. Niestety, nie ma możliwości całkowitego oddzielenia zawodników od innych gości hotelu. W częściach wspólnych, jak hol, będzie ryzyko kontaktu.

źródło: twitter/instagram/TVP Sport