Polscy skoczkowie nie przejmują się wynikami kwalifikacji. “Nie do końca oddają układ sił”

fot. Anna Felska

fot. Anna Felska

Polacy mają za sobą ostatnie kwalifikacje na tych igrzyskach. Nie spisali się w nich rewelacyjnie, ale nie ma powodów do zmartwień. – Zabrakło może trochę płynności w moich skokach, ale to jest spowodowane tym, że to był dzień treningowy – powiedział siódmy dziś Kamil Stoch w rozmowie ze Sport.onet.pl.

Jeśli polscy kibice po dzisiejszych kwalifikacjach i serii próbnej obawiają się o formę Polaków, to powinni być spokojni. Nasi skoczkowie wciąż należą do ścisłej światowej czołówki, a kwalifikacje to nie są medalowe konkursy. – Moim zdaniem, tak do końca nie ma co zawracać sobie głowy wynikami kwalifikacji. Nie było bowiem tak spokojnie, jeżeli chodzi o wiatr, jak w dwóch poprzednich dniach. Te wyniki kwalifikacji nie do końca oddają układ sił – skomentował w rozmowie ze Sport.onet.pl Dawid Kubacki. Nasz zawodnik zajął czternaste miejsce, ale w treningach pokazywał się z lepszej strony. – Walczyć mam w sobotę, a w piątek chodziło tylko o to, żeby się zakwalifikować – komentował swoje siódme miejsce Kamil Stoch. Nasz najlepszy zawodnik potwierdził też, że zabrakło nieco płynności w jego skokach. – To jest spowodowane tym, że to był dzień treningowy – dodawał obrońca tytułu.

Zdecydowanie lepiej niż w treningach spisał się dzisiaj ósmy Maciej Kot. Polak trafił na dobre warunki, ale potrafił je wykorzystać. – Ten wiatr wiał pod narty, choć oczywiście podmuchy nie były równe. Jedni mieli lepsze warunki, inni gorsze. Czasami można trafić na mocny podmuch za progiem, a potem ciszę. Takie coś wytrąca z równowagi – wypowiadał się po eliminacjach Maciej. – – To pozytywna informacja, bo kiedy szybko poukładam się w locie, to łatwiej jest mi lecieć prosto. I przede wszystkim ma to wpływ na metry – dodawał drużynowy mistrz świata w Lahti. Najsłabiej z naszych zawodników spisał się Stefan Hula, który zajął osiemnaste miejsce. – To pozytywna informacja, bo kiedy szybko poukładam się w locie, to łatwiej jest mi lecieć prosto. I przede wszystkim ma to wpływ na metry – mówił – krótko skomentował piąty zawodnik z normalnej skoczni. Konkurs na dużym obiekcie jutro o 13:30.

Źródło: Sport.onet.pl

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: