W norweskim Oslo, kolebce skoków narciarskich na skoczni na wzgórzu Holmenkollen odbyły się dziś kwalifikacje do jutrzejszego konkursu pucharu świata w skokach narciarskich. Wygrali je ex-equo Słoweniec Domen Prevc i Austriak Stephan Embacher. Do konkursu zakwalifikowało się tylko 4 z 6 startujących Polaków, a najlepszy z nich był Maciej Kot.
Z powodu silnego wiatru w Oslo wielokrotnie przekładano serię treningową i kwalifikacje mężczyzn. Pierwotnie 2 serie treningowe miały się zacząć o 14.30, a kwalifikacje o 16.45. Na szczęście późnym popołudniem wiatr nieco ucichł i o 17 udało się przeprowadzić jedną serię treningową, a o 18 kwalifikacje.
Wygrali je ex-eqou Domen Prevc i Stephan Embacher. Austriak oddał zdecydowanie najdłuższy skok - 134 m, ale ledwie wylądował. Słoweniec skoczył zaś 128 m z dobrym telemarkiem i z niższej belki. Taką samą odległość zanotowano jego rodakowi - Anze Laniskowi, który zajął trzecie miejsce. Kolejni dwaj zawodnicy skoczyli natomiast metr dalej, jednak w lepszych (teoretycznie) warunkach, a byli to Fin Antti Aalto i Jonas Shuster. Na szóstym miejscu niespodziewanie znalazł się zaś Karl Geiger. W ogóle w czołówce znalazło się więcej niespodziewanych nazwisk, bo tuż za Niemcem był najlepszy z Japończyków, czyli... Tomofumi Naito, potem zaś Maximilian Ortner, Artti Aigro, czy Felix Trunz. Najlepszym z Norwegów okazał się zaś debiutujący w PŚ Joergen Oliver Stroem, czyli brat mistrzyni olimpijskiej Anny Odine. Wiatr dziś rozdawał karty na Holmenkollen.
Najlepiej z naszych reprezentantów zaprezentował się niespodziewanie Maciej Kot, który skoczył 124 m i zajął 15. miejsce. Do konkursu zakwalifikowali się z bardzo podobnymi wynikami i miejscami w czwartej dziesiątce Kacper Tomasiak, Aleksander Zniszczoł i Piotr Żyła. Wszyscy 3 skoczyli 117-118, 5 metra. Na uspokojenie dla naszych kibiców można napisać, że Kacper znakomicie skoczył w treningu, gdzie był 4., a w kwalifikacjach mocno kręcił wiatr.
Oto skok Macieja Kota:
𝐏𝐞𝐰𝐧𝐢𝐞, 𝐬𝐤𝐮𝐭𝐞𝐜𝐳𝐧𝐢𝐞! 🥰
— Eurosport Polska (@Eurosport_PL) March 13, 2026
🇵🇱 Maciej Kot bezproblemowo kwalifikuje się do sobotnich zawodów.
#skijumpingfamily #Oslo pic.twitter.com/HJXlKiEhh8
Nie tłumaczy to jednak słabych skoków Pawła Wąska i Kamila Stocha, którzy ewidentnie zepsuli swoje skoki i nie zakwalifikowali się do jutrzejszego konkursu. Młodszy z naszych zawodników skoczył 113 m i zajął 52., a starszy tylko 106 m i został sklasyfikowany na 60. miejscu.
A tu nieudany skok Kamila Stocha:
Kamil Stoch rzucony na pożarcie 🤷
— Eurosport Polska (@Eurosport_PL) March 13, 2026
Fatalne warunki podczas skoku i niestety, nie zobaczymy Kamila podczas sobotniego konkursu 😥 #skijumpingfamily #Oslo pic.twitter.com/DCJjIRM4oa
Wiatr natomiast najbardziej przeszkodził reprezentantowi gospodarzy, którego podmuch niemal nie zdmuchnął na bułę. Na szczęście doświadczony już Norweg wybronił się przed upadkiem, ale zajął ostatnie miejsce w kwalifikacjach, a po skoku miał wyraźne pretensje do jury, że puściło go w takich warunkach.
Pierwszy konkurs mężczyzn zostanie rozegrany jutro o 16.40.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz