Duet z Austrii, Jan Hoerl i Daniel Tschofenig wygrał dzisiejszy konkurs skoków narciarskich w Lahti. Tym samym Austriacy powtórzyli swój sukces z Igrzysk Olimpijskich Mediolan/Cortina 2026. Sensacyjne podium wywalczyli Finowie, a Polacy - Kamil Stoch i Kacper Tomasiak - zajęli siódme miejsce. Wydarzeniem dnia, obok postawy Kytosaho i Aalto, była dyskwalifikacja reprezentacji Japonii.
Już po pierwszych skokach stawka 15 drużyn została uszczuplona do najlepszej dwunastki. Odpadła Turcja, która odległościowo była najsłabszą ekipą i dwa zdyskwalifikowane duety. O ile brak w kolejnej rundzie Kazachstanu (i pech Nursata Tursunżanowa) nie był wielkim wydarzeniem, to dyskwalifikacja Rena Nikaido i ekipy japońskiej doprowadziła do przewrotu w tabeli wyników. Co ciekawe, dyskwalifikacja Japończyka spowodowana została tym samym, co nieścisłość regulaminowa Petera Prevca w piątek - jego narty były zbyt długie o centymetr.
Kamil Stoch niespodziewanie spisał się lepiej od Kacpra Tomasiaka (121.5 metra/116 metrów). Polacy zajmowali miejsce siódme po pierwszych skokach ze sporą stratą do podium, czyli Słoweńców (Lanisek/Prevc), Austriaków (Hoerl/Tschofenig) i Norwegów (Langmo/Lindvik). Dobrze spisywali się też Szwajcarzy - próby Hauswirtha i Deschwandena plasowały ten duet 1.6 punktu za ekipą norweską.
Po swoich drugich próbach Austriacy wyszli na prowadzenie przed Słoweńców, mając aż 17 punktów przewagi. Była to zasługa i poprawy wyniku Jana Hoerla (z 120 m na 126.5 m), i solidności Daniela Tschofeniga, którą potwierdził już wczoraj, wygrywając konkurs indywidualny (129 m i 128.5 m). Na pewnym trzecim miejscu plasowali się Norwegowie, zaś Polacy awansowali o jedno oczko - na pozycję szóstą. I Stoch, I Tomasiak poprawili się - Kamil uzyskał 122.5 metra, a Kacper lądował nawet pół metra dalej. Do Szwajcarów traciliśmy osiem punktów, a do Niemców - dwanaście. Za Polakami plasowali się gospodarze z Finlandii i Amerykanie.
Dziewiąte miejsce zajęli Włosi, w TOP 10 niespodziewanie zmieścił się duet Estończyków, który wyprzedził Francuzów i Ukraińców. W finałowej serii oglądaliśmy tylko osiem duetów.
Hoerl wraz z Tschofenigiem dokończyli dzieła. 129 metrów Hoerla i 126.5 metra Tschofeniga jasno wskazały zwycięski duet. Słoweńcy utrzymali drugą lokatę - względem poprzednich serii poprawił się Lanisek (128 metrów), a Domen Prevc skakał na miarę zdobywcy Kryształowej Kuli (130 metrów). Trzecie miejsce zajęli... Finowie. Genialny skok poza rozmiar skoczni Niko Kytosaho (131 metrów) i niezła próba Anttiego Aalto (122 metry) wobec wpadki Mariusa Lindvika wystarczyły do miejsca na podium!
Polacy nie utrzymali szóstej lokaty. Kamil Stoch skakał wyjątkowo równo ( 3 skok: 122 metry), Kacper Tomasiak bardziej chimerycznie - w trzeciej próbie osiągnął równo punkt K (116 metrów). Wystarczyło to na siódmą pozycję.
źródło: informacja własna
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz