Nie ma mocnych na Domena Prevca. Słoweniem we wspaniałym stylu zwyciężył w drugich lotach na austriackim obiekcie Kulm. Mimo obniżonej belki Domen pobił rekord skoczni i nie dał szans rywalom. Drugie miejsce zajął Stefan Embacher, zaś trzeci był - i było to pierwsze norweskie podium w tym sezonie - Johann Andre Forfang. Polacy zaprezentowali się słabo z jednym, za to bardzo istotnym wyjątkiem - bardzo dobre, dziesiąte miejsce zajął Piotr Żyła.
W zasadzie wszystko było jasne już po pierwszej serii. A pewnym sensie nawet przed zawodami. Prevc i Embacher wystawali ponad konkurencje od pocżątku rywalizacji. Z tym, że Embacher nie miał startu - z wyjątkiem pierwszej sobotniej serii - do Słoweńca. W pierwszej serii teoretycznie Austriak (240,5 m) skoczył dalej od Słoweńca (238 m). Prevc jednak leciał z rozbiegu aż o dwie belki niższego niż Austirak i miał niemal 13 punktów nad nim przewagi. Ten zaś miał niemal 18 nad trzecim Forfangiem. W drugiej serii się to potwierdziło. O ile Forfang (225,5 i 224 m / 405 pkt) ledwo ledwo uszczknął podium - pierwsze dla Norwega w tym sezonie! - nad Tomofumi Naito (223,5 i 242,5 m / 404,7 pkt) to z Embacher nawet nie mógł rywalizować. Austriak poleciał z niższej o dwie belki i po skoku 225 m uzyskał notę 438,4 pkt - o ponad 33 pkt więcej niż Forfang. A co zrobił Prevc? Poleciał na 245,5 m (odebrał rekord swojemu bratu Peterowi) i z notą 463,2 pkt pokazał gdzie jest on, a gdzie są rywale. Z kronikarskiego obowiązku odnotujmy, że piąty (ale już też z ponad 10 pkt straty do Naito) był Niemiec Andreas Wellinger, a szósty Japończyk Naoki Nakamura.
W szranki stanęło czterech Polaków. Trzech z nich skoczyło i ciężko pisać coś więcej. Może tylko to, że Kamil Stoch był 33., Dawid Kubacki - 37., a Paweł Wąsek - 39. Na pocieszenie przypomnijmy, że ci trzej panowie mają w dorobku medale olimpijskie, a większość zawodników ich nie ma. W tej liczbie też Piotr Żyła, który wór medali w swojej karierze zdobył, ale głównie z mistrzostw świata. Ma też medale drużynowe MŚ w lotach i dzisiaj sobie przypomniał, że lotnikiem jest dobrym. W pierwszej serii poleciał na 222 m i długo prowadził - zajmował wysokie szóste miejsce. Co mogło dawać pewne nadzieje, ale optymistyczny realista mógł liczyć, że Piotrek nie wypadnie z "10". I to sie udało - skoczył 211,5 m i z notą 384,2 pkt zamknął pierwszą "10".
źródło: wiadomość własna
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz