74. Turniej Czterech skoczni przeszedł już do historii. Ze względu na system KO kibice mogą nie być w pełni zorientowani w sytuacji w klasyfikacji generalnej PŚ. Przyjrzyjmy się zatem jak wygląda tam sytuacja po TCS.
Przed Turniejem na czele znajdował się Domen Prevc i tu się nic nie zmieniło. Słoweniec nawet powiększył swoją przewagę nad rywalami, gdyż zdobył zdecydowanie najwięcej punktów podczas turnieju - 360. W sumie zaś Prevc ma już 1210 pkt. Na drugim miejscu też bez zmian - Ryoyu Kobayashi, ale traci on już niemal 400 pkt do Słoweńca.Na trzecie miejsce, głównie dzięki zwycięstwu w Innscbrucku wskoczył kolejny Japończyk - Ren Nikaido. On z kolei traci już 161 pkt do Kobayashiego. Na czwartym miejscu pozostał Niemiec Philip Raimund, a na piąte spadł Słoweniec Anże Lanisek.
Pytacie teraz pewnie, a gdzie są Austriacy? Otóż w drugiej połowie pierwszej dziesiątki mamy ich aż czterech. Daniel Tschofennig jest szósty, Jan Hoerl ósmy, Stephan Embacher dziewiąty, a Stefan Kraft dziesiąty. Przedziela ich tylko Felix Hoffman na siódmym miejscu.
Po bardzo dobrym turnieju na 11. awansował zaś Kacper Tomasiak. Młody Polak zgromadził już niemal 300 pkt, ale do Krafta traci aż 165. Kolejnym Polakiem w klasyfikacji jest Kamil Stoch, który ze 148 punktami zajmuje 22. miejsce. Piotr Żyła mimo zerowego dorobku punktowego spadł tylko 2 pozycje, na 27. Maciej Kot zgromadził 50 pkt i awansował na 34. miejsce. Paweł Wąsek spadł na 36. miejsce, a Dawid Kubacki na 39.
Kolejne zawody PŚ już w ten weekend w Zakopanym, gdzie w sobotę odbędzie się konkurs duetów, a w niedzielę konkurs indywidualny.
TCS był też 4. periodem PŚ 2025/26. Kolejny period obejmie zawody w Zakopanem i Sapporo. Polacy będą mogli wystawić w tych konkursach ponownie 5 skoczków.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz