W fińskim Kontiolahti rozegrano dziś bieg indywidualny mężczyzn zaliczany do pucharu świata w biathlonie. Wygrał Francuz Eric Perrot przed dwoma Norwegami - Sturlą Holmem Leagreidem i Vetle Christiansenem. Polacy zajęli bardzo odległe miejsca.
Dzisiaj w Kontiolahti panowały bardzo dobre warunki atmosferyczne, wiatr był bardzo słaby, co zaowocowało bardzo dobrym strzelaniem. Aż 6 zawodników było bezbłędnych, w tym pierwsza czwórka. Najszybszy z niej był Francuz Eric Perrot, który mógł się zrewanżować Norwegom za przegranie tej konkurencji na igrzyskach olimpijskich z Olavem Botnem. Francuz w sumie w biegu i strzelaniu był szybszy o pół minuty od Laegraida i 48 s od Christiansena. Czwarte miejsce zajął natomiast włoski weteran - Lukas Hofer. Startował on wcześniej od pozostałej trójki i wydawało się, że z bezbłędnym strzelaniem i tak dobrym biegiem musi być dziś na podium, ale okazało się, że Norwegowie i Francuz są jeszcze szybsi.Bezbłędny na strzelnicy był też Jakov Fak, po czwartym strzelaniu zajmował 5. miejsce, mieliśmy więc 5 bezbłędnych zawodników na 5 pierwszych miejscach. Na ostatniej rundzie jednak słoweński weteran dał się wyprzedzić Phillipowi Nawratowi i Martinowi Uldalowi. Niemiec miał co prawda 2 pudła na strzelnicy, ale miał też najlepszy bieg z całej stawki. Norweg zaś pomylił się tylko raz na strzelnicy. Dwukrotnie pomylił się natomiast Fabien Claude, który zajął 8. miejsce. Czołową dziesiątkę uzupełnili zawodnicy z dwoma dodatkowymi minutami: Andrejs Rastorgujevs z Łotwy i kolejny Norweg Johannes Dale Skjevdal.
Kompletnie nie wyszły te zawody naszym zawodnikom, chociaż nadzieję dał Marcin Zawół. Po 2 pierwszych, bezbłędnych strzelaniach zajmował bowiem 10. miejsce. Niestety potwierdziła się dziś typowa dla niego tendencja - bardzo mocno zaczyna bieg, ale brakuje mu siły w drugiej części dystansu. Na dwóch kolejnych strzelaniach Polak trzykrotnie pudłował, stracił bardzo dużo w biegu i ostatecznie zajął 55. miejsce, ze stratą ponad 6,5 min do zwycięzcy. Jeszcze gorzej wypadli pozostali Polacy - Konrad Badacz z 4 pudłami zajął 62. miejsce. Fabian Suchodolski z taką samą liczbą błędów był 77., a Jan Guńka z 6 karnymi minutami zakończył bieg na 92. pozycji. Jasnym jest, że żaden z naszych zawodników nie wystartuje w niedzielnym biegu masowym.
To był 3. i ostatni bieg indywidualny w PŚ w tym sezonie. Klasyfikację generalną w tej konkurencji bardzo wyraźnie wygrał Perrot, który uzbierał 211 pkt. Na drugim miejscu Norweg Johan-Olav Botn z 141 pkt, a na trzecim inny Francuz - Emilien Jacqeulin (133 pkt). To pierwsza w karierze mała kryształowa kula dla Perrota, ale na pewno nie ostatnia, pewnie nawet nie ostatnia w tym sezonie. Francuz jest też liderem klasyfikacji generalnej(924 pkt) i wszystko wskazuje, że ją wygra. Jego największy rywal, ciągle drugi w klasyfikacji zawodnik - Tommaso Giacomel już nie wystartuje w tym sezonie. Kolejny zawodnik - Szwed Sebastian Samuelsson traci już 227 punktów do Francuza. Najwyżej sklasyfikowanym Polakiem jest Jan Guńka, który uzbierał w tym sezonie 119 pkt i zajmuje 35. miejsce w klasyfikacji.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz