Eric Perrot wygrał rozgrywany podczas zawodów Pucharu Świata w Novym Meście skrócony bieg indywidualny na 15 kilometrów. Reprezentant Francji zaliczył niemal idealny występ i odniósł szóste w karierze zwycięstwo w PŚ. Drugie miejsce zajął kolejny z Trójkolorowych - Emilien Jacquelin. Na najniższym stopniu podium stanął natomiast doświadczony Włoch Lukas Hofer. Lider klasyfikacji generalnej, Tommaso Giacomel, uplasował się na dziesiątej pozycji. Dobry występ zaliczył Konrad Badacz, który finiszował na 22. miejscu, co jest jego drugim wynikiem w karierze. Pozostali Polacy zostali sklasyfikowani w drugiej połowie stawki.
Zawody Pucharu Świata w Novym Meście to dla biathlonistów ostatnia szansa na sprawdzenie formy przez zbliżającymi się wielkimi krokami igrzyskami olimpijskimi Mediolan-Cortina. Pierwszą konkurencją był skrócony bieg indywidualny mężczyzn, w którym za każde pudło zamiast karnej minuty - jak w długim biegu indywidualnym - doliczano 45 sekund do czasu zawodnika. Kluczem do sukcesu było więc bezbłędne strzelanie.
Czwartkowe zawody były popisem reprezentantów Francji, bowiem aż trzech reprezentantów tego kraju znalazło się w czołowej czwórce. Zwycięstwo odniósł Eric Perrot, który pokazał się ze znakomitej strony. 24-latek ani razu nie pomylił się na strzelnicy, miał świetny czas biegu (czwarty rezultat) i wygrał z bardzo dużą przewagą wynoszącą ponad czterdzieści sekund. Perrot w ten sposób pokazał, że nie ma powodów do obaw o jego formę na dwa tygodnie przed igrzyskami olimpijskimi.
Na drugiej pozycji w skróconym biegu indywidualnym finiszował Emilien Jacquelin. 30-latek, podobnie jak jego młodszy rodak, zakończył czwartkowe zmagania z czystym kontem, ale był wolniejszy na trasie i stracił na mecie do Perrota +41,8 sek. Trzecie miejsce zajął doświadczony Lukas Hofer. Reprezentant Italii także ani razu nie pomylił się na strzelnicy i finiszował z czasem gorszym od triumfatora o +54,1 sek. Tuż za podium uplasował się Oscar Lombardot (+1:46.2 min), a piąty był Norweg Martin Nevland (+1:57.9 min).
Dziesiąte miejsce zajął lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Tommaso Giacomel. Biathlonista z Włoch do ostatniego strzelania utrzymywał się na miejscu dającym podium, ale trzy pudła w "stójce" przekreśliło jego szanse na czołową trójkę. Ostatecznie Giacomel finiszował ze stratą +2:33 min do triumfatora. Dwunasty był Johan-Olav Botn, który powrócił do rywalizacji w PŚ po ponad miesięcznej przerwie.
W Novym Meście wystartowało czterech reprezentantów Polski. Najlepiej z grona Biało-Czerwonych spisał się Konrad Badacz, który uplasował się na 22. pozycji i zanotował swój drugi wynik w karierze w zawodach PŚ. 23-latek przez długi czas miał nawet szanse na to, by zająć miejsce w TOP10, ale podczas ostatniej wizyty na strzelnicy spudłował dwa razy i spadł w klasyfikacji biegu.
Gorzej spisali się pozostali Polacy. Marcin Zawół z trzema niecelnymi strzałami na koncie zajął 54. miejsce (+5:34.4 min), Wojciech Skorusa był 60. (+6:14.9 min), a Jan Guńka, który spudłował aż sześć razy został sklasyfikowany na 61. pozycji ze stratą +6:23.6 min do zwycięzcy.
Źródło: informacja własna
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz