Polskie biathlonistki zanotowały imponujące awanse w biegu pościgowym PŚ w Ruhpolding, a Joanna Jakieła i Kamila Żuk znalazły się w czołówce czasów netto całej stawki.
Bieg pościgowy na 10 km podczas Pucharu Świata w Ruhpolding zakończył się zwycięstwem Lou Jeanmonnot. Francuzka, mimo jednego pudła, awansowała z drugiego miejsca po sprincie i sięgnęła po 15. wygraną w karierze. Drugą lokatę zajęła Hanna Oeberg ze Szwecji, która popełniła trzy błędy i straciła 10,5 sekundy. Na trzecim miejscu uplasowała się bezbłędna Camille Bened z Francji, startująca z 10. pozycji.
Najwięcej powodów do zadowolenia mają jednak Polki. Joanna Jakieła była 16. z jednym pudłem i stratą 1:19,1. To oznacza awans aż o 21 miejsc w porównaniu do sprintu. Świetnie pobiegła też Kamila Żuk, która z jednym błędem zajęła 18. miejsce i straciła 1:25,9.
Co ważne, obie nasze reprezentantki uzyskały dziś czasy netto na poziomie ścisłej czołówki – w TOP 6 całej stawki. To pokazuje, że na trasie należały do najszybszych zawodniczek dnia.
Natalia Sidorowicz zakończyła rywalizację na 49. miejscu. Polka popełniła dwa błędy i poprawiła swoją lokatę o siedem pozycji względem sprintu. Tym razem zabrakło punktów PŚ, ale to kolejny krok naprzód.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz